fbpx
Jesteś tutaj
Główna > Sztuka myślenia w XXI > Kto pierwszy, ten lepszy! – czy kolejność ma wpływ na osądy?

Kto pierwszy, ten lepszy! – czy kolejność ma wpływ na osądy?

„Kto źle zapnie pierwszy guzik, ten nie zapnie się jak należy” – miał powiedzieć kiedyś niemiecki poeta Johann Wolfgang von Goethe. Tym razem w ramach „Sztuki myślenia XXI” zajmiemy się nie tyle informacjami samymi w sobie co ich kolejnością, a mówiąc ściślej – wpływie tej kolejności na finalny obraz, jaki powstaje w naszej głowie.

Na początek – przypomnijcie sobie proszę jakąś osobę, która na początku znajomości wzbudziła u Was uczucia przeciwne do tych, które żywicie do niej obecnie. Czy zdarzyła się Wam sytuacja, w której szef, współpracownik, znajomy dał się z początku poznać jako gbur? Czy byliście zaskoczeni widząc w późniejszym czasie, że zachowuje się z życzliwością, o którą zupełnie go (lub jej) nie podejrzewaliście? A może przeciwnie – ktoś sympatyczny rozczarował Was nieżyczliwością, chamstwem, oszustwem lub cwaniactwem?

Nie należy sądzić po pozorach! – takim wnioskiem moglibyśmy podsumować to krótkie rozważanie i zamknąć dyskusję. Myślę jednak, że wszyscy o tym doskonale wiemy, mimo to wielu z nas nie unika „oceniania książki po okładce”. Dlaczego tak się dzieje?

Aby podjąć próbę odpowiedzi na to pytanie, posłużę się kilkoma badaniami.

Kto jest mądrzejszy

Pierwszy eksperyment, który chciałbym streścić, wykonali w latach 60. ubiegłego wieku naukowcy z Duke University [1]. Osoby poddane badaniu miały za zadanie obserwować osoby rozwiązujące test składający się z 30 pytań. Osoby rozwiązujące test – w rzeczywistości będące współpracownikami badaczy – zostały poinstruowane, jak mają odpowiadać na pytania; odpowiadały zaś w taki sposób, by za każdym razem uzyskać 15 punktów na 30 możliwych, z tą różnicą, że w jednym przypadku większość poprawnych odpowiedzi pojawiała się na początku testu, w innym – na jego końcu. Po obejrzeniu, jak rozwiązujący mierzą się z testem, badani mieli za zadanie ocenić poziom inteligencji „egzaminowanych” oraz oszacować, jak poradzą sobie z kolejnymi pytaniami. Choć obiektywna ocena wydaje się być identyczna – wynik obu testów to 15/30 – to badani wyżej ocenili intelekt tych spośród odpowiadających na pytania, którzy na początku testu udzielili większej liczby prawidłowych odpowiedzi.

Paski po lewej stronie symbolizują liczbę oraz strukturę poprawnych odpowiedzi (widocznych jako krzyżyki); w kolumnach po stronie prawej widoczne oceny wystawione przez obserwatorów osobom „egzaminowanym”. (rycina z pracy oryginalnej)

Język a zachowanie

Od słów…

Kolejne badanie wykonano na Uniwersytecie Nowojorskim [2]. Uczestnikom oznajmiono, że ocenie zostaną poddane ich zdolności językowe. Postawiono przed nimi 2 zadania – o drugim uczestnicy mieli dowiedzieć się w innym pomieszczeniu, po ukończeniu zdania pierwszego. W pierwszym zaś badani otrzymali kartki z zestawem trzydziestu zbiorów słów, każdy zbiór po 5 wyrazów. Polecono im, by w jak najkrótszym czasie z podanych w losowej kolejności wyrazów złożyli gramatycznie poprawne zdania. Z podanych 30 zbiorów 15 było specjalnie spreparowanych – występowały w nich takie czasowniki i przymiotniki, które miały budzić skojarzenie z negatywnymi bądź pozytywnymi cechami charakteru. Każdy z badanych otrzymał jedną z 3 wersji arkusza – zawierającą wyrazy dotyczące pozytywnych cech, negatywnych albo neutralnych. Zadbano przy tym o tzw. podwójne zaślepienie – ani nadzorujący badacze, ani uczestnicy nie wiedzieli, że rozdano różne wersje arkuszy (za ich przygotowanie odpowiadała osoba nieobecna na miejscu wydarzeń).

…do czynów

Po wykonaniu zadania pierwszego każdy z uczestników miał udać się do innego pomieszczenia, by otrzymać instrukcje w sprawie kolejnego zadania. Osoba odpowiedzialna na przekazanie tych instrukcji zajęta była rozmową z innym eksperymentatorem, a badani dobrze to widzieli – pomieszczenia zaaranżowano tak, by przez uchylone drzwi badany miał okazję dojrzeć swojego niedoszłego instruktora, który umyślnie nie zwracał uwagi na uczestnika. Każdej z osób mierzono czas, który minął od rozpoczęcia oczekiwania do przerwania rozmowy między badaczami. Okazało się, iż na 34 osoby biorące udział w badaniu 13 zdecydowało się przerwać badaczom rozmowę; zdecydowania większość tych osób (62%) pochodziła z grupy, która w pierwszym zdaniu otrzymała arkusze wywołujące skojarzenia z negatywnymi cechami osobowości. W tabeli obok widoczny jest procentowy rozkład osób, które przerwały rozmowę, w zależności od otrzymanej wersji arkusza promującego kolejno: grzeczną, neutralną i niegrzeczną postawę (rycina z pracy oryginalnej)

Gdzie leży sedno problemu?

Odpowiedzią na to pytanie może być zwięzła i zarazem dość prosta teoria A. Twersky’ego i D. Kahnemana*. Pochylając się nad tym zagadnieniem, stwierdzili oni, iż za takie zachowania mogą odpowiadać dwa mechanizmy:

1) Dopasowanie i dostosowanie

Dopasowanie (lubniewystarczające dostosowanie”)odchodzenie od pierwszej przedstawionej nam informacji lub wersji wydarzeń (zwanych obrazowo „kotwicą”) do „bliższej granicy niepewności” – czyli do miejsca, w którym jednocześnie oddalamy się nieco od pierwotnie wytworzonego obrazu, z drugiej strony nie na tyle daleko, by całkowicie się od niego odciąć. Prowadzi to do sytuacji, w której „wyciągamy średnią” z docierających do nas informacji i jest tym bardziej szkodliwe, im dalej od prawdy znajduje się wersja zaprezentowana nam jako pierwsza. Jest oczywiście jeden warunek – jeśli wersja wydarzeń będzie zbyt abstrakcyjna, zostanie przez nas od razu odrzucona.

Czy prawda rzeczywiście leży pośrodku?

2) Torowanie

Torowanie – jest mechanizmem związanym z działaniem pamięci; bazuje na fakcie, iż szukając odpowiedzi na pytanie w sytuacji, w której nie mamy żadnego punktu odniesienia, wykazujemy tendencję do chwytania się każdej informacji, nawet takiej, która nie ma wiele wspólnego z rozpatrywanym przez nas zagadnieniem. Dobrym obrazem tego zjawiska jest eksperyment [3], w którym uczestników podzielono na 2 grupy. Grupę pierwszą spytano, czy Mahadma Gandhi zmarł przed czy po 9 roku życia; w grupie drugiej wiek 9 lat zastąpiono liczbą 140. Następnie uczestników obu grup poproszono, aby podali liczbę lat, która przeżył Gandhi. Choć i 9, i 140 są wartościami skrajnie abstrakcyjnymi, średnia „strzelona” wartość w grupie 1 była niższa niż w grupie 2. (50 lat vs. 67 lat; poprawna odpowiedź to 79 lat).

Bazując na tej teorii, panowie Twersky i Kahnemann doszli do ważnych wniosków. Po pierwsze:

„Proces torowania zwykle przywołuje informacje zgodne z torującym je bodźcem”.

Po drugie:

Wpływ wartości kotwiczących nie bierze się z przekonania, że mają one jakąś wartość informacyjną”.

Podsumowanie

Jaka nauka może dla nas płynąć z przedstawionych tu mechanizmów?

Nie dostarczajmy sobie danych wątpliwej jakości – informacje, które do nas trafiają, mogą zostawiać ślad w naszym umyśle, nawet gdy podejrzewamy, że są bezsensowne.

– Pamiętajmy, że „pierwsze wrażenie” jest ważne dlatego, że stanowi początkowy punkt odniesienia, a nie dlatego, że najlepiej odzwierciedla prawdę – wręcz przeciwnie, przez nasze ufiksowanie się może nas od prawdy oddalać!

Zadawajmy pytania i dyskutujmy na argumenty – wykazano bowiem, iż dyskusja na zasadzie „za i przeciw” ogranicza efekt zakotwiczenia (choć nie likwiduje go zupełnie).

Interesują Cię rzetelne, dogłębne treści? Zdobywanie wiedzy oraz świadomości? Jeśli chcesz być częścią wartościowego miejsca w Internecie - zapisz się na Newsletter Republikański. Witamy wśród swoich!;-)

 

Loading

 

*Więcej: D. Kahneman, „Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym”, Poznań 2011, s. 163-166.

Piotr Birecki
Z pochodzenia bielszczanin, z wykształcenia lekarz, absolwent łódzkiego UMedu, z zamiłowania – górołaz i rowerzysta. Lubi wymianę zdań i współpracę z innymi, hołdując zasadzie, że od każdego można się czegoś nauczyć.

Dodaj komentarz

Top

Nie licz na ZUS

Zbuduj swoją, dostatnią emeryturę

Więcej na www.wszystkooikeikze.pl