fbpx
Jesteś tutaj
Główna > Finanse i Inwestowanie > Dywidendy i dywidendowi arystokraci – jak inwestować, by ciągle zarabiać? [Inwestowanie od podstaw #3]

Dywidendy i dywidendowi arystokraci – jak inwestować, by ciągle zarabiać? [Inwestowanie od podstaw #3]

Kupując akcje spółek, stajemy się właścicielami tych firm. Możemy potem te udziały sprzedać z zyskiem, jeśli ktoś będzie chciał od nas kupić drożej. Powstaje jednak pytanie: jak inwestować, by zarabiać ciągle? W dzisiejszym odcinku „Inwestowania od podstaw” zajmiemy się następującym tematem: dywidendy i dywidendowi arystokraci.

Ja tylko przypomnę, że pierwszy odcinek (zupełne podstawy) dostępny jest tutaj. Natomiast drugi odcinek (wskaźniki giełdowe) przeczytasz tutaj. Na każdy z tych tematów nagrałem także wideo na YouTube – całą serię obejrzysz tutaj.


Materiały takie jak ten mogą powstać, ponieważ Blog Republikański to oddolne, niezależne medium. Odwiedź Sklep Republikański i wesprzyj budowę naszego wartościowego miejsca w Internecie (wybierając rzecz jasna – coś dla siebie;-)).


Dywidendy – zarabiaj ciągle

Czym są dywidendy?

Zacznijmy od samych podstaw. Dywidenda to nic innego, jak część zysku, którą spółka wypłaca akcjonariuszom. To znaczy, że firma zarabia cały rok pieniądze, załóżmy finalnie że osiągając 100 000 000 zł (1 mln) czystego zysku. Co można z tymi pieniędzmi zrobić?

  • Można je przeznaczyć na dalszy rozwój (reinwestycja)
  • Można spłacić część zobowiązań
  • Można odłożyć jako rezerwy, żeby budować „poduszkę” – tak, firmy też jej potrzebują. Przynajmniej te dobrze zarządzane. To znaczy każde potrzebują, ale dobrze zarządzane o tym wiedzą:-). Choć prawdę mówiąc ten punkt jest ściśle powiązany z pierwszym.
  • Można odkupić część swoich akcji – takie coś nazywa się buy back, natomiast tym zjawiskiem tutaj się zajmować nie będziemy.
  • Można wypłacić właścicielom, aby i oni coś od życia mieli. I to jest właśnie dywidenda.

Oczywiście zarząd firmy nie stoi przed wyborem „albo albo”. Przeważnie decyduje się na kilka punktów jednocześnie. Najbardziej emocjonującą informacją, na którą zawsze czekają inwestorzy są właśnie dywidendy. Jak to wygląda?

Wróćmy do tego miliona zł zysku.

  • Zarząd uznał, że może 40% tej kwoty przeznaczyć na dywidendy – a więc 400 000 zł (400 tysięcy).
  • Spółka ma 100 000 akcji. A więc zarząd przeznaczy 400 000 zł na 100 000 akcji. Wychodzi więc prosto – 4 zł na każdą akcję.
  • Załóżmy, że ja mam 200 akcji naszej firmy. W takiej sytuacji dostanę od firmy 200 * 4 zł = 800 zł.

Proste, prawda?

Zapraszam do Sklepu Republikańskiego po giełdowe kubeczki. Ponoć analiza po kawie z nich daje +30 do wyników;-).

Dywidendy w USA

USA to największy rynek kapitałowy na świecie. Naturalnie więc również i świat dywidendowy jest tutaj dobrze rozwinięty. Właściwie można powiedzieć, że jest rozwinięty najmocniej na świecie. Dywidendy nie należą do rzadkości, wręcz popularne jest inwestowanie właśnie z myślą o systematycznych dochodach z dywidend.

Co więcej – dywidendy w Stanach Zjednoczonych wypłacane są bardzo często nie raz w roku, a nawet raz na kwartał. Dzięki temu, mając odpowiednio zbudowany portfel, można osiągać naprawdę bardzo przyzwoite i systematyczne dochody.

Zastanawiając się nad porównaniem naszego rynku oraz rynku amerykańskiego należy pamiętać o pewnym zestawieniu. Otóż – nasz rynek istnieje ok. 30 lat. Oto cała nasza historia. W USA istnieją firmy, które mają historię dywidendy sięgającą… ponad 100 lat (np. Coca Cola).

Dywidendy w Polsce

W przeciwieństwie do rynku amerykańskiego, u nas dywidendy dopiero nabierają znaczenia. Jeszcze dekadę temu naprawdę niełatwo było uprawiać „inwestowanie dywidendowe” (o ile w ogóle było to możliwe), natomiast obecnie stopniowo coraz więcej firm dojrzewa do tego, żeby płacić pieniądze swoim właścicielom i żeby robić to systematycznie.

O ile Amerykanie mogą liczyć na cokwartalną dywidendę ze swojej spółki, u nas standardem jest dywidenda raz w roku (o ile w danej spółce w ogóle dywidenda jest standardem).

Poniżej kilka faktów formalnych na temat dywidendy:

  1. Dzień dywidendy – dzień, w którym należy posiadać akcje, aby uzyskać prawo do wypłaty dywidendy (nie jest to dzień, w którym dywidenda jest wypłacana!). Dzień ten ogłaszany jest przez spółkę.
  2. Kiedy spółka podejmuje decyzje o wypłacie dywidendy? Zazwyczaj pierwszej połowie roku, nie wcześniej niż po zatwierdzeniu sprawozdania finansowego.
  3. Kiedy trzeba kupić akcje, aby posiadać dywidendę? Sprawa jest wbrew pozorom nie taka znowu oczywista. Przede wszystkim – akcje musisz posiadać w dniu dywidendy. Jeśli jednak ich nie posiadasz, musisz je kupić przynajmniej dwa dni sesyjne przed dniem dywidendy. A więc jeśli dzień dywidendy przypada w czwartek, akcje nabyć musisz przynajmniej we wtorek (lub oczywiście wcześniej). Również warto podkreślić, że akcje te musisz trzymać przynajmniej do końca sesji 2 dni przed. A więc w naszym przypadku możesz sprzedać akcje w środę, a dywidendę i tak dostaniesz;-).
  4. Co z podatkiem i innymi formalnościami? Tu sprawa jest bajecznie prosta – NIC. W określonym dniu wypłaty (termin wypłaty dywidendy) pieniądze zostaną przelane na Twoje konto. Warto jednak pamiętać, że każda dywidenda objęta jest 19% podatkiem od dywidend/zysków kapitałowych, nazywanym „podatkiem Belki”.
  5. Termin wypłaty dywidendy określony jest przez spółkę, jednak nie może on być dłuższy niż 3 miesiące od dnia dywidendy. Co istotne – zwykle dzieje się to dużo szybciej, a dobre praktyki mówią o wypłacie w ciągu 15 dni roboczych.
  6. Stopa dywidendy (dividend yield) – iloraz dywidendy przypadającej na akcję i kursu. Jeśli mamy 5 zł dywidendy na każdą akcję, a kurs wynosi 100 zł, stopa dywidendy jest równa 5%.

Jak w praktyce wyglądają dywidendy w Polsce?

Spójrzmy chwilę na to jak w praktyce wygląda rynek dywidendowy na naszej rodzimej giełdzie.

  1. W 2020 roku najwyższą stopę dywidendy oferowała Lena (7.7%) i był to dziesiąty rok z rzędu, kiedy spółka dzieli się zyskiem.
  2. Około 170 spółek wypłaciło dywidendę w 2020 roku.
  3. 12 spółek pozwoliło przez dywidendy w ok. 100% zwrócić akcjonariuszom koszt zakupu akcji.
  4. Echo Investment jest rekordzistą – pozwoliło spłacić inwestycję w ciągu 4 lat.

Jak bardzo dywidendy zmieniają obraz rzeczywistości? Poniżej przedstawiam wykres z Bankiera. Opisuje on różnicę między WIG20 a WIG20TR (Total Return), który powiększany jest właśnie m.in. o dywidendy.

Jak uniknąć „podatku Belki”?

Oczywiście jeśli uda nam się zbudować portfel, który wypłaci nam 1000 zł dywidendy, to przyjemnie byłoby realnie dostać ten tysiąc, nie zaś 810 zł. Przypomnijmy – od dywidendy automatycznie odprowadzane jest 19% całej kwoty.

Naturalnie nasuwa się pytanie: czy da się uniknąć podatku? Na szczęście pytanie jest pozytywne: nie tylko da się uniknąć podatku Belki – można to zrobić nawet legalnie. Co więcej – państwo nawet zachęca, aby to uczynić!

Jak to zrobić? Sprawa jest prosta – musimy skorzystać z IKE lub IKZE (Indywidualne Konto Emerytalne oraz Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego).

Zanim przescrollujesz dalej – przemyśl sprawę. IKE i IKZE to nie fundusze tylko programy, w ramach których możemy obracać swoimi pieniędzmi bez opodatkowania. Nie będę tu wchodził w szczegóły ponieważ zrobiłem to tutaj. Jeśli potrzebujesz, to pod tym linkiem znajdziesz mój poradnik, w którym tłumaczę od 0 jak zrozumieć IKE/IKZE i zbudować swoją prywatną emeryturę. Albo po prostu jak inwestować bez podatku;-).

Spółki dywidendowe – lepsze czy gorsze?

Pozostaje podstawowe pytanie: czy spółki dywidendowe są lepsze od „nie-dywidendowych”? Jakby to powiedział Otis z Asterixa i Obelixa: „Nie ma tak że dobrze, albo niedobrze…”. Choć oczywiście sam fakt dywidendy jest dla właścicieli dobry, warto zagłębić się nieco w istotę sprawy.

Czym jest dywidenda? Oznacza ona, że część zysków zostaje wyprowadzonych ze spółki do właścicieli. O ile właściciele rzadko narzekają, że dostają pieniądze, to musimy pamiętać, że o tyle pieniędzy spółka ma mniej na dalszy rozwój. Może się okazać, że przed firmą olbrzymie, historyczne szanse, zmarnowane przez brak środków na ich wykorzystanie.

Zawsze należy brać szerszy kontekst. Tutaj bardzo mocno wchodzi temat znajomości firmy. Nie możemy kupować jedynie „akcji, które dają dywidendę”. Zawsze musimy pamiętać, że dokonując transakcji zakupowej stajemy się właścicielami konkretnej firmy. Z konkretnymi pracownikami, produktami, know-how, cashflow itd. Tak więc decydując się na długoterminową inwestycję warto poświęcić czas na dogłębne zrozumienie jak ten mechanizm działa.

Na jakie elementy warto więc zwracać uwagę, aby nie spojrzeć zbyt banalnie?

  1. Czy dywidenda nie jest jednorazowo olbrzymia. Takie wydarzenie może mieć miejsce, gdy firma dostała nagły, jednorazowy zastrzyk gotówki. Nie jest to nic złego, ale nie należy oczekiwać, że w kolejnych latach poziom zostanie utrzymany.
  2. Czy dywidenda nie jest wyższa niż zyski. Niekiedy dzielony jest nie tylko zysk z ubiegłego roku, ale i rezerwy gotówkowe. Może okazać się, że firma wpada w poważne problemy i prezes z kolegami postanowili wycisnąć z niej ostatnie soki.
  3. Czy dywidenda nie hamuje rozwoju firmy? Tu dużo zależy od momentu historycznego w jakim spółka się znalazła. Jeśli jest dużą korporacją o ugruntowanej pozycji na konkurencyjnym rynku, może okazać się, że nie ma już zbyt wielu możliwości manewru. W takiej sytuacji inwestycje nie przyniosłyby spektakularnych efektów, wobec czego rozdysponowanie środków między właścicieli wydaje się dobrym pomysłem. Takim przykładem może być Bank Handlowy, który od lat wypłacał znaczną część zysku jako dywidendę. Było to spowodowane faktem, że zyski, a co za tym idzie także i akcje, właściwie stały w miejscu. Może się jednak okazać, że firma ma dużo do zrobienia, ale woli wypłacić duże pieniądze akcjonariuszom. Nie jest to najlepsza sytuacja.

Dywidendowi arystokraci – czym są?

W każdej dziedzinie życia są ludzie (albo firmy) które należą do „zwykłych” i do „specjalsów” – jak w wojsku. Oczywiście zwykły, regularny żołnierz jest nam wszystkim bardzo potrzebny, ale to siły specjalne  budzą zawsze największy podziw i emocje.

Nie inaczej jest w kontekście dywidend. Mamy co prawda spółki, które wypłacają dywidendy i to jest ekstra. Natomiast jest jeszcze grupa firm, które są „z wyższej półki” i nazywamy takie spółki… dywidendowymi arystokratami, lub arystokratami dywidend (po angielsku „diivdend aristocrats„).

Co trzeba, aby dostać się do tego zaszczytnego grona? Sprawa nie jest prosta. Jak wiadomo samo regularne wypłacanie dywidendy jest sporym wyzwaniem. Te firmy idą jednak o krok dalej. Dywidendowi arystokraci wypłacają dywidendę nieprzerwanie od przynajmniej 25 lat. Co więcej – w każdym roku dywidenda musi być wyższa, niż w poprzednim.

Co to powoduje z naszego punktu widzenia? Dwie rzeczy:

  • Bezpieczeństwo. Inwestując w dywidendowego arystokratę wiemy, że mamy do czynienia ze spółką, która ma już solidną tradycję na rynku (albo wręcz imponującą!). Mówimy najczęściej o firmie stabilnej, rozpoznawalnej w swojej branży, ze sprawdzonym modelem biznesowym.
  • Rosnące zyski. Jeśli jakaś firma zdecydowała się na bycie dywidendowym arystokratą, raczej mało prawdopodobne, aby się z tego wycofała i nagle przestała zupełnie płacić dywidendy. Kiepskim momentem jest wypłacenie gorszej dywidendy niż rok wcześniej (wtedy spółka traci przynajmniej na ćwierć wieku miano arystokraty), a samo to jest dla nas przecież i tak zyskiem.

Jak radzili sobie dywidendowi arystokraci na tle S&P500? Oto historyczne porównanie ze strony simplifysafedividends.com:

Jak widać w znakomitej większości arystokraci byli tacy sami lub lepsi niż indeks S&P500. Co warto jednak zauważyć – gdy na giełdzie lała się krew, posiadacze arystokratów mieli zapewnione znacznie bardziej miękkie lądowanie. Chociaż dywidendowi arystokraci to pomysł stricte amerykański, warto wziąć pod uwagę wyjście poza nasz polski rynek.

Podsumowanie

Słowem podsumowania na koniec – zdobyliśmy dziś kolejny, całkiem spory kawałek wiedzy z dziedziny inwestowania. Dywidendy to temat podstawowy, jeśli chcemy myśleć o długofalowych inwestycjach w firmy giełdowe.

Zanim powtórzymy najważniejsze informacje z tego artykułu, zaproszę Cię do dołączenia do grona subskrybentów. Zapisując się do naszego newslettera, dostajesz zawsze aktualne informacje;-).

Interesują Cię rzetelne, dogłębne treści? Zdobywanie wiedzy oraz świadomości? Jeśli chcesz być częścią wartościowego miejsca w Internecie - zapisz się na Newsletter Republikański. Witamy wśród swoich!;-)

 

Loading

A teraz podsumujmy kilka najważniejszych rzeczy z tego materiału:

  1. Dywidendy to zysk, który firma wypłaca akcjonariuszom – dzieje się to od jednorocznego, do kwartalnego. Większość spółek na polskiej giełdzie nie wypłaca dywidend.
  2. W dywidendach za to przodują Amerykanie. Tam historie niektórych spółek sięgają nawet ponad 100 lat.
  3. Dywidendowi arystokraci to spółki, które wypłacają rosnącą od przynajmniej 25 lat dywidendę.

Tyle na dzisiaj, powodzenia w inwestowaniu! Zostańmy w kontakcie;-)


Ja nazywam się Marek Czuma, a to jest Blog Republikański

Piszę do Ciebie Prosto z Łodzi


Marek Czuma
Autor Bloga Republikańskiego. Chrześcijanin, Polak, Łodzianin. Wierzy w ludzi i ich możliwości, kocha pomagać innym. Uważa, że człowiek wolny kształtuje siebie poprzez własne wybory oraz pracę. Poza tym fan Wiedźmina i CD Projektu - zarówno na giełdzie, jak i w działaniu.

Dodaj komentarz

Top

Nie licz na ZUS

Zbuduj swoją, dostatnią emeryturę

Więcej na www.wszystkooikeikze.pl