fbpx
Jesteś tutaj
Główna > Finanse i Inwestowanie > Niedoceniona strategia CD Projektu, czyli rzecz o strategicznym myśleniu

Niedoceniona strategia CD Projektu, czyli rzecz o strategicznym myśleniu

Kilka dni temu CD Projekt ogłosił nową strategię. Gdy tylko się to stało, kurs spółki zanurkował. Dlaczego? Media i analitycy rozczarowani zostali brakiem „fajerwerków”. W poniższym artykule chciałbym wziąć nieco strategię polskiego giganta branży gier w obronę i wyjaśnić, dlaczego krytycy niekoniecznie muszą mieć rację. Powiem też o swoich (niespełnionych) obawach oraz jednym elemencie, który mimo wszystko napawa mnie niepokojem.

Ważna sprawa: Bardzo chcę, żeby ten artykuł nie był jedynie oceną strategii jednej z polskich spółek giełdowych. Zróbmy z tego materiał z kategorii „Sztuka Myślenia XXI” i niech to będzie dla nas lekcja tego jak myśleć strategicznie.


Materiały takie jak ten mogą powstać, ponieważ Blog Republikański to oddolne, niezależne medium. Odwiedź Sklep Republikański i wesprzyj budowę naszego wartościowego miejsca w Internecie (wybierając rzecz jasna – coś dla siebie;-)).


Zarzuty

Zanim przejdziemy do samej strategii, sprawdźmy co zarzucają jej krytycy. Są to opinie zarówno analityków, dziennikarzy, jak i często powtarzające się zarzuty internautów na inwestorskich forach i grupach.

Największym zarzutem, powtarzającym się ciągle jest to, że strategia nie zawiera konkretów, jest zbyt ogólna. Mowa była tylko o porzuceniu pomysłu Cyberpunk Online jako osobnej dużej gry oraz o wydaniu Wiedźmina 3 oraz Cyberpunk 2077 na konsole nowej generacji w drugiej połowie obecnego roku.

Następnym rozczarowaniem okazał się fakt, że w strategii nie ma „fajerwerków” i wydarzeń, pod które można by grać na giełdzie.

Kolejną rzeczą – wskazaną przez Kacpra Kopronia z Triger DM – jest fakt, że strategia jest zbyt krótkoterminowa. Konkrety dotykają jedynie obecnego roku (choć wiele innych aspektów sięga znacznie dalej).

Na koniec zostawiłem zarzut o to, że – zdaniem analityków – wielkim nieobecnym były wyniki sprzedażowe Cyberpunka. Nad tym pochylać się nie będę. Wystarczy powiedzieć, że ogłoszenie nowej strategii miało na celu… ogłoszenie nowej strategii, a nie wyników historycznych. Za kilka tygodni odbędzie się konferencja wynikowa i nie ma najmniejszego powodu, aby teraz przedstawiać tego typu liczby. Co więcej – podanie ich mogłoby częściowo odwrócić uwagę od tego co ważne, czyli od strategii właśnie.

Jak wygląda strategia CD Projekt?

Zanim przejdziemy do odpierania (lub potwierdzania) argumentów krytyków, musimy dowiedzieć się oczywiście o co CD Projektowi chodzi. Zajrzyjmy do strategii CD Projekt.

Całość opiera się na 3 filarach:

  1. Transformacja studia (RED 2.0) – zetkniemy się tu z przebudową organizacyjną studia, naprawieniem wielu problemów, które doprowadziły do kryzysu, w jakim obecnie studio się znajduje.
  2. Rozwój marek (Wiedźmin + Cyberpunk 2077) – czyli wyciśnięcie z tego czym studio dysponuje możliwie wielu butelek pysznego soku gamedevowego.
  3. Rozszerzenie potencjału online produktów CD Projektu – to jedyny zupełnie nowy element w podejściu firmy do biznesu.

Poniżej przedstawiam slajd z prezentacji aktualizacji strategii CDR. Można na nim zobaczyć zbiorczą wizualizację wszystkich aspektów.

Transformacja studia (RED 2.0)

Choć nie zostało to przedstawione tak wprost, widać wyraźnie, że decydenci spółki usiedli najpierw do sformułowania bardzo solidnej diagnozy problemu. Paradoksalnie właśnie brak fajerwerków, brak agresywnej polityki przejęć jest najlepszym dowodem na to, że lekcja została odrobiona dobrze. Studio na szczęście nie szuka akceptacji inwestorów za wszelką cenę. Po głębokiej wpadce z Cyberpunkiem zarząd wziął za wszystko odpowiedzialność na siebie, a teraz skierował firmę na dawne tory – czyli na ścieżkę dogadzania przede wszystkim graczom (klientom). O dogadzaniu inwestorom jednak będzie jeszcze później.

Cel wprowadzenia pierwszego etapu:

„Równoległe tworzenie gier AAA dzięki zwiększaniu naszych możliwości produkcyjnych”

Diagnoza

Tymczasem diagnoza jest właśnie tym, od czego dobry strateg powinien zacząć – i niech to będzie nasza podstawowa lekcja w ramach „Sztuki Myślenia XXI”. Bez dobrze określonych problemów i przyczyn, nie będziemy w stanie odpowiedzieć na to jak rozwiązać kryzys, czy też doprowadzić do wejścia firmy na wyższy poziom (w zależności od  zadania, jakie ma strategia).

Jakie elementy diagnozy problemu studia prawdopodobnie wypisali zarządzający CD Projekt? Wypiszmy kilka tych, które znamy bez znajomości wewnętrznej studia.

  1. Problem z organizacją wielkich projektów. Firmie od lat jako jeden z problemów wytyka się to, że jest w stanie budować jeden projekt na raz.
  2. Problem z pozyskiwaniem nowych pracowników. Przypomnijmy, że mówimy o firmie, która potrzebuje najwyższej klasy specjalistów, którzy łączą niezwykłą etykę pracy, talent i – najlepiej – doświadczenie. Pozyskanie takich pracowników jest niezwykle trudne.
  3. Problemy z motywacją pracowników. Skoro było o pozyskiwaniu, warto przyjrzeć się temu jak traktowana jest już istniejąca załoga. Szeroki echem obiły się pogłoski (potwierdzone lepiej lub gorzej) o ciągłych nadgodzinach, presji, komunikacji w zespołach, głośnych odejściach doświadczonych pracowników itd.
  4. Problemy technologiczne – w 2017 roku wyciekły informacje o tym, że prace nad Cyberpunkiem są głęboko spowolnione z powodów ograniczeń silnika REDengine.
  5. Problemy wizerunkowe, które wynikają z nieodpowiedniej komunikacji – problem dotyczył niebywale rozbudzonych oczekiwań w kontekście Cyberpunka 2077 oraz dysproporcji między tym jak gra wyglądała na PC, a jak na konsolach. Bardzo często zarzucano spółce, że materiały promocyjne oraz wersje demo udostępniane mediom, dotyczyły jedynie wersji na PC.

Rozwiązanie

Gdy wyżej wymienione problemy wybrzmiały (a z pewnością było ich znacznie więcej i wymienione zostały w sposób pogłębiony), można było ruszyć do znalezienia konkretnych lekarstw. Poniżej przedstawiam w punktach, wraz z krótkim komentarzem z mojej strony.

  1. Wzmocnienie roli CTO – czyli mówiąc najkrócej, człowieka od technologii. CD projekt chce dać najpewniej więcej odpowiedzialności i decyzyjności jednej osobie, aby różne decyzje technologiczne były przeprowadzane sprawniej.
  2. Centralizacja silnika REDengine, aby zdolny był obsługiwać dwie marki. Niestety technicznie nie mamy żadnego wyjaśnienia owej „centralizacji” – najprawdopodobniej chodzi o modernizację autorskiej technologii CD Projekt RED, aby dostosowana była do obu typów rozgrywek (wiedźmińskiego oraz cyberpunkowego).
  3. Wprowadzenie zwinnych metodyk pracy (agile) – obecnie zwinne metodyki stosuje się w bardzo wielu gałęziach IT. Pozwala to między innymi na przyrostową realizację produktu, gdzie (W TEORII!) na każdym etapie projekt coś sobą reprezentuje i można go oceniać. Taka metodologia ma również zwiększać odpowiedzialność poszczególnych członków zespołu za całość prac. Występują tu elementy „demokratyzacji” projektu i może to być odpowiedź na zarzuty, jakoby miało dochodzić do tarć między Adamem Badowskim narzucającym odgórnie swoją wizję, a zespołem.
  4. Dalszy rozwój zrównoważonego i przyjaznego środowiska pracy – jest to w sposób oczywisty odpowiedź na ciężkie warunki pracy, nadgodziny, stres i ciśnienie, szczególnie pod koniec projektu (choć „koniec” potrafił się w przypadku CP2077 wydłużyć do biblijnych rozmiarów). W ten sposób zarząd z całą pewnością stara się zadbać o utrzymanie zbudowanej w pocie czoła załogi fachowców z wyższej półki. Warto tu nadmienić, że poza „komfortem i otwartością” władze CD Projektu wymieniają jako ważny „empowering” – rozwój osobisty i ambitne projekty. To bardzo, bardzo istotny aspekt, którego próżno szukać w wielu firmach, starających się nadrobić kiepskie pensje i nudne projekty „owocowymi środami”. Wielki plus za dostrzeżenie, że gdy spędzamy w pracy spory kawał czasu, dobrze jest o niego zadbać, aby był on korzystny w kontekście reszty życia.
  5. Powołanie zespołu ekspertów zdolnego wspierać różne projekty – a więc postawienie na interdyscyplinarny zespół, co w połączeniu z punktem drugim (oraz częściowo trzecim) doprowadzić ma do możliwości prowadzenia dwóch dużych projektów na raz.
  6. Zmiana w podejściu do komunikacji zewnętrznej – w tym miejscu mamy zaznaczone, że promocja nowych tytułów ma być znacznie krótsza. Ponadto przedstawiane mają być wersje zarówno na PC jak i na konsole (z rozróżnieniem platformy). Widać tu wyraźne posypanie głowy popiołem i chęć powrotu na ścieżkę „gamers first”. Dodam tu jednak w kontekście szybkich, krótkich promocji, że w kontekście Cyberpunka także dostaliśmy początkowo zapewnienie, że tak właśnie ma być. Dopiero potem promocja wydłużyła się do zakresów czasowych, jakie znamy dzisiaj.

Myślenie właścicielskie – strategia to nie pokaz fajerwerków na sylwestra, tylko plan modernizacji

Warto dodać, że mamy tu pierwszy konkret – czyli obietnicę rozpoczęcia równoległej pracy nad projektami od 2022 roku. Oczywiście nie jest to taka gorąca informacja jak na przykład obietnica wydania Wiedźmina 4. Jeśli jednak mienimy się inwestorami długoterminowymi, nie wolno nam przejść koło takiej obietnicy obojętnie. Nasz problem polega na tym, że grzeją nas jedynie informacje, których efekty możemy sobie bardzo prosto przełożyć – wydanie gry = przychody. Jestem jednak przekonany, że inwestując swoje pieniądze na lata (długie lata, czyli przynajmniej 8-10) powinienem zmienić swoją mentalność, na mentalność właścicielską i rozpatrywać wszystko co dzieje się w firmie nie z punktu widzenia mediów, a właśnie z punktu widzenia właściciela.

W tym kontekście mogę powiedzieć szczerze, że moim zdaniem obietnica uzyskania możliwości prowadzenia wielu (dwóch?) tytułów jednocześnie jest znacznie ważniejsza, niż obietnica wydania konkretnej gry. Mówimy tutaj bowiem o stworzeniu odpowiedniej struktury i mechanizmów, a to właśnie one są dźwignią, która wypycha firmę na wyższy poziom, czego efektem są… właśnie tytuły, czyli pieniądze. Myśląc jak właściciele powinniśmy zastanawiać się jakie przełożenie na funkcjonowanie firmy ma dana decyzja. Ta decyzja ma ogromne przełożenie, multiplikuje bowiem potencjalne przychody.

Rozwój zespołu

Ostatnią kwestią, której nie wymieniłem w powyższych punktach, a o której trzeba wspomnieć, jest rozwój zespołu. Tutaj CD Projekt stawia na 3 elementy:

  1. Wzrost organiczny
  2. Zacieśnianie współpracy ze sprawdzonymi partnerami
  3. Otwartość na rozwój nieorganiczny – czyli mówiąc krótko: przejęcia.

Aby nie być gołosłownym, CD Projekt w momencie publikacji aktualizacji strategii ujawnił podpisanie listu intencyjnego z Digital Scapes – firmą z Kanady, z którą współpracowali od 2018 roku. Tak więc punkt drugi i trzeci się łączą.

Moim zdaniem na uznanie zasługuje polityka przejęć, jaką przyjął zarząd CD Projektu. Bardzo często kuszącą drogą „na skróty” w kontekście rozwoju jest postawienie na agresywne „zjadanie” coraz większej liczby firm, co na papierze wygląda potem na imponujący wzrost. CD Projekt mógł dać się uwieść takiej filozofii, aby dogodzić inwestorom. Na szczęście podchodzi do sprawy bardzo racjonalnie i przejęcia mają być dokonywane z wielką starannością i ostrożnością.

Źródła siły w strategii

Chciałbym, abyśmy na sekundę odeszli od przedstawiania „aktualizacji” CD Projektu i zatrzymali się tutaj przez chwilę nad kwestią sztuki tworzenia strategii. Sięgnijmy do książki „Dobra Strategia Zła Strategia” Richarda Rumelta. Autor wskazuje w niej „źródła siły”. Pozwól, że przytoczę fragment w którym na temat właśnie źródeł siły się wypowiada.

„Ogólnie rzecz biorąc, dobra strategia działa poprzez wykorzystanie siły i zastosowanie jej tam, gdzie przyniesie ona najlepsze efekty. W krótkiej perspektywie może to oznaczać zaatakowanie problemu lub konkurencji poprzez zręczne połączenie nowych zasad, działań i zasobów, a w dłuższej perspektywie może to sprowadzać się do inteligentnego wykorzystania zasad i zasobów w celu rozwinięcia potencjału, który będzie przydatny w przyszłości. W obu tych przypadkach >>dobra strategia<< jest podejściem, które zwiększa skuteczność działań poprzez odnalezienie i wykorzystanie właściwych źródeł siły.” 

Jako takie źródła Pan Rumelt wskazuje:

  • Zastosowanie dźwigni
  • (Najbliższe) cele – słowo „najbliższe” wziąłem w nawias, ponieważ może nas to zmylić. Nie chodzi tu o drobne, malutkie cele na następny miesiąc. Jako przykład Autor podaje cel wysłania człowieka na księżyc przez Kennedy’ego, a więc niekoniecznie mówimy tu o drobnicy;-). Chodzi tu jednak o jasne obieranie celów, które możemy osiągnąć i dążenie do nich.
  • System połączeń łańcuchowych
  • Zamysł
  • Koncentracje
  • Wzrost
  • Wykorzystywanie przewagi
  • Wykorzystywanie zmian
  • Inercję i entropię

Warto o tym pamiętać, ponieważ CD Projekt stosuje przynajmniej kilka z nich (łącząc je). W kontekście „najbliższych celów”  zerknijmy do aktualizacji planów na 2021 rok. Krytycy negatywnie oceniali brak konkretów oraz brak fajerwerków – szczególnie jałowym wydaje się rok 2021. Nie jest jednak absolutnie tak, że nie dostajemy tutaj twardych zobowiązań i planu. Poniższy slajd pokazuje to, co Richard Rumelt określa jako „najbliższe cele” – sam tłumaczy co zrobić sytuacji chaosu i patowym środowisku braku decyzyjności. Otóż należy obrać i wyklarować najbliższy możliwy cel (/cele). Pozwoli to skupić się całemu zespołowi na pracy i przełamać bezwład. Poniższy slajd moim zdaniem jest dokładnie wypełnieniem tego zalecenia.

Rozwój Marek (Wiedźmin + Cyberpunk)

Kolejnym etapem jest rozwój dwóch franczyz, które posiada CD Projekt. Mowa oczywiście o Wiedźminie oraz Cyberpunku. Warto tu dodać, że obie marki są niesamowicie silne i duże, znane obecne na całym świecie.

Cel wprowadzenia tego etapu:

„Wzrost wartości posiadanych franczyz poprzez dodawanie nowych pól eksploatacji oraz rozwój współpracy.”

Na samym początku CD Projekt pokazuje rozwój – a więc jak do kolejnych gier dokładali kolejne ważne elementy. Można to zauważyć na grafice poniżej.

 

Następnie wchodzi w bardzo ważny aspekt: wyciśnięcie z obu marek tak wielu hektolitrów tak pysznego soku, jak tylko się da. CD Projekt od lat głosi, że nie zależy mu na „tworzeniu gier po prostu”. To firma, która chce tworzyć produkcje, które wejdą na stałe do popkultury i będą obecne na tak wielu poziomach, jak tylko się da (i jak jest to sensowne). Mamy więc Wiedźmina nie tylko 3 części gry, ale także olbrzymie DLC ( dodatki), ale także gry karciane wokół których firma rozkręca duży ekosystem (łącznie z turniejami itd), mamy książki (które co prawda powstały na długo przed grą, ale gra nakręciła ich sprzedaż i rozwój), serial, a w przygotowaniu także grę mobilną z użyciem rozszerzonej rzeczywistości. Poniżej trzy slajdy z prezentacji dotyczące planów rozwoju marek.

Możemy powiedzieć, że w tych aspektach CD Projekt stosuje koncentrację na dwóch markach, przewagi (wraca do swojego stylu „gamers first”, bazuje na dużych zasobach gotówki, rozpoznawalnych markach), nastawia się na wzrost (choć to bardziej w poprzednim punkcie o reorganizacji zespołu). Wszystkie te elementy są dobrane starannie, nie zaś wylosowane, aby dobrze wyglądały podczas prezentacji. Widać tu także coś, co Richard Rumelt opisywał jako zamysł – a konkretniej kompleksowe połączenie wielu elementów w jeden, sprytnie sprzęgnięty system (patrz: cykl rozwoju franczyz).

Online

Ostatnim elementem zaprezentowanym przez CD Projekt jest Online. Celem jego wprowadzenia ma być:

„Wzbogacenie naszych (CD Projektu – red.) IP o elementy rozgrywki online. Społeczność graczy budowana w oparciu o GOG GALAXY.”

Jest to element najbardziej kontrowersyjny i niejasny w całej zaktualizowanej strategii CD Projekt. Niestety nie do końca wiadomo co kryje się pod stwierdzeniem „online”. Wiadomo jednak, że firma wycofała się z zapowiadanego wcześniej Cyberpunka w wersji Multiplayer. Warto nadmienić, że na konferencji z zagranicznymi instytucjami finansowymi, Prezes Kiciński potwierdził, że w ramach „online” można będzie mówić o multiplayerach.

Być może jest to szersze zagadnienie, od tego, że online będziemy mogli pograć w „Monster Slayer”, po typowe multiplayery właśnie. Jedno jest pewne: jest to obszar ogromny i bogaty w pieniądze. Jeśli całość zostanie solidnie przygotowana, możliwe będzie uzyskanie stałych i niemałych przychodów. To zaś jest kluczowym problemem CD Projektu – skokowe wzrosty przychodów w okolicach premier czynią ten biznes mniej stabilnym i przewidywalnym. Spółka stawia sobie za cel wejście do grona 3 najbardziej uznawanych firm w branży. Nie będzie możliwe dokonanie tego bez elementu online.

Osobnym aspektem jest wymieniony na slajdzie GOG GALAXY. Aplikacja, która od lat jest zapowiadana i która wygląda „na papierze” naprawdę sensownie, natomiast ciągle nie widać spektakularnych aspektów. Być może właśnie realizacja tej strategii pozwoli zabłysnąć całemu GOGowi jako spółce.

Odpowiedź dla krytyków

Powyżej zrobiliśmy już najważniejszą część roboty, czyli omówienie strategii. Analizując ją, zwracaliśmy uwagę na poszczególne aspekty strategii, aby wynieść stąd nie tylko wiedzę inwestycyjną, ale także pewne elementy strategicznego myślenia. Mam nadzieję, że po tym udzielenie odpowiedzi na najczęściej powtarzające się głosy krytyki nie będzie już takie trudne. Zacznijmy od tego podstawowego…

„W Strategii nie ma fajerwerków!”

To co prawda zależy od tego co kto uważa za fajerwerki. Zakładam jednak, że chodzi o wielkie wizje w krótkim czasie – np. „Wiedźmin 4 w 2021 roku!”, „przyjmujemy politykę dywidendową min. 5%!”, „Przejmujemy całą serię studiów gier, aby szybciej dokończyć poprawki Cyberpunka, a w następnym miesiącu wydać Cyberpunka online!”.

No więc – faktycznie, fajerwerków tak rozumianych nie ma. I bardzo, bardzo dobrze. Zapewne niektórych inwestorów i zarządzających funduszami to boli, ale nie jest to strategia ratowania kursu, tylko strategia wyjścia z kryzysu i rozwoju firmy.

Przypomnę w tym miejscu, że firma istnieje przede wszystkim po to, aby służyć swoim klientom. Na tej służbie ma zarabiać (możliwie duże) pieniądze, które następnie (częściowo) może rozdzielić między właścicieli, zaoszczędzić lub zainwestować w dalszy rozwój. Tak więc my – inwestorzy (czy to indywidualni czy „grubasy”) jesteśmy na końcu i taki jest dobry porządek rzeczy. Odwracanie go doprowadza do katastrofy. Zachowanie go natomiast – prędzej czy później pozwala także spijać śmietankę również i właścicielom.

„Strategia nie jest konkretna!”

Kolejny argument ludzi z naszej części świata, gdzie tworzenie strategii albo zupełnie nie jest uprawiane, albo jest jedynie drukowaniem pięknych, pustych frazesów, ewentualnie tworzeniu planów na kwartał do przodu. No więc – strategia nie ma być konkretna. Strategia to naprawdę nie jest szczegółowy plan krok po kroku. Jakie sprzęty zakupić, jaką grę kiedy wydać, na jakich platformach i do jakiej grupy docelowej każdą z nich kierować.

Strategia może zejść na pewien stopień szczegółowości, natomiast moim zdaniem CD Projekt zszedł na ten poziom. Mamy plan tego co będzie się działo w 2021 roku, mamy przykłady implementacji poszczególnych aspektów strategii. Nauczmy się oddzielać ogólny zarys od szczegółowej implementacji.

„Strategia jest krótkoterminowa”

I tu.. cóż, tutaj należy wlać łyżkę dziegciu do beczki miodu. Chociaż zarzut ten jest tylko z jednej strony prawdziwy, bowiem przecież mamy ogólne plany, które będą realizowane przez kolejne lata – nie wszystko skończy się w 2021. Niestety jednak, zarząd CD Projektu doszedł do wniosku, że plany muszą być bardziej elastyczne i planować będzie na rok do przodu, a nie na 5, jak to było wcześniej.

Przyjąłem tą wiadomość z dużym smutkiem. We współczesnym świecie europejskim, gdzie planuje się na kwartał czy rok do przodu, myślenie na kilka kroków wprzód może być sporą przewagą. Cóż – liczę jedynie, że wewnętrznie zarząd ma swoje własne, niejawne plany.

Niesprawdzone obawy

Muszę przyznać, że bardzo obawiałem się, gdy kryzys się pogłębiał, że zarząd będzie chciał ratować kurs firmy decyzjami stricte pod inwestorów. Taką decyzją byłoby choćby podjęcie polityki dywidendowej czy polityki przejęć.

Na szczęście nic takiego nie miało miejsce. Nie, żebym uważał dywidendy za coś złego. Chodzi jednak o wybranie trudniejszej ścieżki powrotu na drogę dobrych relacji z graczami i dbania przede wszystkim o klienta.

Podsumowanie

Słowem podsumowania – CD Projekt od grudnia pogrążył się się w kryzysie. Natura tego kryzysu jest wielopłaszczyznowa – od relacji z graczami, wizerunku, aż po wewnętrzne zespołowe sprawy (właściwie jedyną kwestią, o której ciężko stwierdzić, aby była pogrążona w kryzysie, są finanse, co jest swoją drogą bardzo dobrym znakiem). Zarząd CD Projektu podjął wyzwanie wyjścia z kryzysu i powrotu na ścieżkę wzrostu.

Bardzo wyraźnie widać, że nie jest to strategia ratowania kursu, a strategia budowy bardzo znaczącej i dużej firmy. Według mnie to bardzo dobry znak, chociaż nie budzi to wielkich, gorących emocji.

Pamiętajmy, że strategiczne myślenie musi obejmować szersze spojrzenie, dłuższa perspektywę i odpowiadać na najważniejsze problemy. My zaś – jeśli jesteśmy inwestorami długoterminowymi (a do takiego podejścia ja zachęcam), musimy przyjąć mentalność właściciela, któremu przede wszystkim zależy na biznesie, a nie spekulanta wlepionego w wykres czy bazującego na plotkach.

Mam nadzieję, że moja analiza Ci się spodobała. Jeśli tak, pamiętaj, że Blog Republikański to oddolne medium, które stara się budować społeczeństwo obywatelskie. Dojrzałe, myślące strategicznie, chcące budować wspólną dobrą przestrzeń. Zapraszam do zapisania się na nasz newsletter i pozostania w kontakcie;-).

Ponadto zachęcam do odwiedzenia naszego youtuba (klik tu!) oraz Sklepu Republikańskiego, gdzie znajdziesz… no choćby kubki z cytatami Warrena Buffetta;-)

Interesują Cię rzetelne, dogłębne treści? Zdobywanie wiedzy oraz świadomości? Jeśli chcesz być częścią wartościowego miejsca w Internecie - zapisz się na Newsletter Republikański. Witamy wśród swoich!;-)

 

Loading

Ja nazywam się Marek Czuma, a to jest Blog Republikański

Piszę do Ciebie Prosto z Łodzi


Oczywiście nic tutaj nie jest zachętą do inwestowania. Wszystkie spostrzeżenia są tylko moimi obserwacjami!

Marek Czuma
Autor Bloga Republikańskiego. Chrześcijanin, Polak, Łodzianin. Wierzy w ludzi i ich możliwości, kocha pomagać innym. Uważa, że człowiek wolny kształtuje siebie poprzez własne wybory oraz pracę. Poza tym fan Wiedźmina i CD Projektu - zarówno na giełdzie, jak i w działaniu.

Dodaj komentarz

Top

Nie licz na ZUS

Zbuduj swoją, dostatnią emeryturę

Więcej na www.wszystkooikeikze.pl