Jesteś tutaj
Główna > Gospodarka > Armagedon gospodarczy w USA. Czy na pewno? [Quick Post]

Armagedon gospodarczy w USA. Czy na pewno? [Quick Post]

W USA mamy do czynienia z istnym armagedonem. Jeszcze niedawno Prezydent Donald Trump mógł szczycić się, że za jego prezydentury Amerykanie wykręcili najniższy poziom bezrobocia od około 50 lat. Fakt ten jednak został brutalnie zmieciony z powierzchni tabel statystycznych przez koronawirus, który dotkliwie zaatakował amerykańską gospodarkę. W wyniku lock downu w bardzo krótkim czasie Stany Zjednoczone pogrążyły się w… największym od 80 lat bezrobociu.


Materiały takie jak ten mogą powstać, ponieważ Blog Republikański to oddolne, niezależne medium. Odwiedź Sklep Republikański i wesprzyj budowę naszego wartościowego miejsca w Internecie.


Jakie dokładnie dane o bezrobociu w USA mamy?

Spójrzmy na kilka danych, które na pierwszy rzut oka powinny zaszokowac każdego.

Luty 2020: 3.5%.

Marzec 2020: 4.4%.

Kwiecień 2020: 14.7%.

Dla ciekawskich przedstawiam wykres bezrobocia amerykańskiej gospodarki w ujęciu 25 lat. Źródło: portal tradingeconomics.com.

Polecam spojrzeć na kreskę po prawej stronie. Tak tak, to nie jest ramka grafiki – to aktualny wskaźnik bezrobocia w USA!

Poniżej zamieszczam jeszcze jeden wykres, według mnie bardzo ciekawy. Przedstawia on wzrost bezrobocia podczas poszczególnych kryzysów. Można zaobserwować nie tylko jak duże jest bezrobocie obecnie (na tle poprzednich recesji), ale przede wszystkim jak przerażająco szybko się pogłębia.

Nie taki diabeł straszny

Tak jak wspomniałem, na pierwszy rzut oka sytuacja jest dramatyczna. Wręcz można powiedzieć, że USA wpadają w tak głęboki dołek, że mogą mieć ogromne problemy z utrzymaniem roli hegemona i jedynego supermocarstwa na Ziemi.

Sprawa jednak nie jest aż tak tragiczna, jeśli weźmiemy pod uwagę kontekst. Tu chciałbym wyróżnić dwa aspekty

  1. Kwestia branż w których bezrobocie jest największe.
  2. Kwestia socjalu.

Branże z największym wzrostem bezrobocia dają nadzieję

Już wcześniej publikowany raport ADP wskazywał, że w rozbiciu sektorowym największe zwolnienia dotknęły w kwietniu:

  • branżę rozrywkową (8,6 mln),
  • transport (3,5 mln),
  • branżę budowlaną (2,5 mln) ,
  • przemysł (1,67 mln)

Nie ciężko wywnioskować, że w kontekście koronawirusoweg lock downu, to firmy tych gałęzi gospodarki dostały największy cios prosto w twarz. W USA nie obowiązują zasady znane z naszego prawa pracy, które gwarantują kilkumiesięczny okres wypowiedzenia. W związku z tym pracownicy wielu firm mogli być (i byli) zwolnieni z dnia na dzień. Wszystko po to, by możliwie zminimalizować straty.

Jest to o tyle pozytywna sytuacja, że widać bezpośrednia korelację z zamrożeniem gospodarki. Jeśli problem ten nie będzie obowiązywał zbyt długo, to spadek bezrobocia może być niemal równie nagły co jego wzrost – wraz z możliwością normalnego funkcjonowania firm z wyżej wymienionych branż.

Bezrobotni nie musza wcale liczyć każdego centa

Niektórzy mają błędny obraz USA jako w pełni kapitalistycznego, liberalnego państwa bez żadnego wsparcia ze strony państwa. W USA obowiązują różnego rodzaju zasiłki – tak na poziomie rządowym, jak i stanowym. W czasie koronawirusa przyjęte zostały olbrzymie programy pomocowe. W ramach nich pracownicy którzy znaleźli się na bruku dostają niemałe pieniądze. Mocno skracając (być może będzie miejsce na większe zagłębienie się w temat) – suma zasiłków tradycyjnych, federalnych i stanowych (to już zależne od każdego stanu z osobna) wynosi niekiedy nawet ponad 1000$… tygodniowo. Często tacy bezrobotni dostają więcej, niż gdy pracowali.

Taki stan rzeczy nie będzie trwał wiecznie – obecny program pomocowy przygotowany został na 4 miesiące.

Podsumowanie

Słowem kończącym, liczę że udało się przybliżyć w kilku krótkich słowach obecną sytuację w USA, która jak wiem, interesuje wielu z czytelników Bloga Republikańskiego. Można więc podsumować: tak, USA przechodzą ciężkie chwile, nie są to jednak aż tak dramatyczne sytuacje jak wynikałoby to z najbardziej powierzchownych danych statystycznych.To dobra wiadomość, bowiem „gdy Ameryka kichnie, cały świat ma katar”.

To pierwszy artykuł z serii „Quick Posts”, materiałów znacznie krótszych niż reszta na blogu. Czekam na opinię co o tym sądzisz, bowiem pomysł jest całkiem świeży.

Na koniec zaproszę jeszcze do Sklepu Republikańskiego. Z pewnością znajdziesz coś co sprawi Ci radość. Każda złotówka wydana tam, wspiera rozwój niezależnego medium.

Zostań na dłużej:


Ja nazywam się Marek Czuma, a to jest Blog Republikański

Piszę do Ciebie Prosto z Łodzi


Marek Czuma
Autor Bloga Republikańskiego. Chrześcijanin, Polak, Łodzianin. Wierzy w ludzi i ich możliwości, kocha pomagać innym. Uważa, że człowiek wolny kształtuje siebie poprzez własne wybory oraz pracę. Poza tym fan Wiedźmina i CD Projektu - zarówno na giełdzie, jak i w działaniu.

Dodaj komentarz

Top