Jesteś tutaj
Główna > Gospodarka > Nadchodzi kryzys – jesteśmy gotowi?

Nadchodzi kryzys – jesteśmy gotowi?

Tak, to już pewne – nadchodzi kolejny kryzys. Jesteśmy gotowi?
 
Nie, nie jestem jasnowidzem. Wzloty i upadki są po prostu naturalne w naturze – w gospodarce także. Jeśli przychodzi czas obfitych plonów, za jakiś czas przychodzi również burza i huragan.
 
Nie mam bladego pojęcia, kiedy to będzie. Mogę się jednak z kazdym założyć, że w końcu nadejdzie.

Materiały takie jak ten mogą powstać, ponieważ Blog Republikański to oddolne, niezależne medium. Odwiedź Sklep Republikański i wesprzyj budowę naszego wartościowego miejsca w Internecie.


Czy jesteśmy gotowi jako państwo?

Co prawda bylibyśmy w stanie minimalizować te „wzloty i upadki” i rozwijać się w bardziej stabilnym tempie, ale jako społeczeństwo i rasa ludzka, jesteśmy na to za głupi.

Ekonomia Dobra i Zła to praca, która analizuje wszystkie kluczowe kultury i cywilizacje pod kątem ekonomicznym

Nie, nie za głupi żeby wymyślić odpowiednie mechanizmy ochronne, tylko za głupi, żeby je wprowadzić. Musimy jakoś z tym żyć.

Dużo poważniejsza jest inna sprawa. Czy jesteśmy gotowi na to, że za jakiś czas przyjdą trudne czasy? Obecnie Polska przeżywa niesamowity czas rozkwitu. Co robimy, żeby zapewnić sobie „miękkie lądowanie”?
 
Pytam zarówno w znaczeniu państwowym, jak i tym prywatnym – osobistym i rodzinnym.
 
W znaczeniu państwowym uważny obserwator zna odpowiedź – nie jesteśmy gotowi.
 
Tomáš Sedláček, wybitny ekonomista i niesamowity umysł podkreśla jak ważne jest, aby gromadzić pieniądze w czasach prosperity (z tego miejsca polecam jego fenomenalną książkę „Ekonomia Dobra i Zła”). Robiąc delikatną „górkę” w budżecie państwa i oszczędzając te pieniądze, mamy o niebo większe pole manewru w momencie, gdy przychodzą czarne dni. Mamy wtedy możliwość zdrowego deficytu, bo mamy rezerwy – nie trzeba się zadłużać. Nawet gdy się zadłużamy, nie jest to takie straszne.
 
Niestety, mimo historycznego momentu w jakim jest polska gospodarka, nie zbieramy pieniędzy i nie postępujemy mądrze. Zaciągamy kolejny kredyt, kolejny rok ogłaszamy deficyt. I to w czasie, gdy nawet Grecja zdobyła się na nadwyżkę! Nie ma co czarować się słowami, że „to inwestycja” – nie, nie ma to z inwestowaniem nic wspólnego!

Populistyczna trójca – PO, PiS i Wiosna

I nie liczcie, że to jedynie „ten wstrętny, populistyczny PiS!”.

PO pokazało jak się wydaje i gęsto zapewnia, że będzie pokazywać dalej jak tylko dorwie się do stołków. Zaraz za nimi biegnie Robert Biedroń, który na sztandarach ma obietnice o takich kosztach, które się nam jeszcze nie śniły. Co równie ważne – bez żadnego planu jak te koszty pokryć. I co prawdopodobnie jeszcze ważniejsze – również są to koszty, które nie są inwestycjami, a typowym przekupstwem wyborczym.

Także, jako państwo, po prostu gotowi na krach nie jesteśmy. I nie jesteśmy na własne życzenie. Jeśli dalej tak będzie to wyglądać, to rozbijemy się, a upadek będzie bardzo bolesny.

Czy jesteśmy gotowi prywatnie?

I oczywiście zwalimy winę na polityków. Jak zawsze.

Bo przecież teraz i dla nas jest czas wydawania. Potem będą protesty i wyciąganie rąk do państwa. Państwo przecież jest odpowiedzialne za nasz byt. Nie my. Państwo nam dużo zabiera, państwo nam daje. Dlaczego by więc nie pokusić się o to, by państwo dawało jeszcze więcej?

A może jednak warto się zastanowić – co zrobić w swoim osobistym wymiarze, żeby nie być w czarnym dołku, gdy przyjdzie kryzys? Bo co prawda ceną wolności jest wzięcie na siebie odpowiedzialności za swoje życie. Nagrodą jednak jest efekt pracy naszych rąk i… Wolność sama w sobie właśnie.
Ta, o którą całe dziesięciolecia (i stulecia) walczyli nasi przodkowie. Tym właśnie współcześnie jest Wolność. Chęć mądrego wybieranie w codzienności. Mądrego, a więc i wybierania przeze mnie – nie przez państwo. Nie musimy być heroiczni – wystarczy, że będziemy mądrzy. Czy to zbyt wiele?
Gdy już dojdziemy do tego, że jako wolni ludzie ciąży na nas odpowiedzialność, zaczniemy myśleć. Myśleć o tym, co zrobić dzisiaj, aby za kilka lat zbierać obfite plony. I to nawet w czasach kryzysu.
Możemy być przygotowani na nadchodzący krach najlepiej ze wszystkich. Możemy wyjść z tego krachu silniejsi niż jakakolwiek inna nacja (w świecie inwestorów oczywistą prawdą jest, że na kryzysie zarabia się najlepiej). Musimy jednak o tym zacząć myśleć dzisiaj. I dzisiaj też musimy na to zacząć pracować.

Ja nazywam się Marek Czuma, a to jest Blog Republikański

Piszę do Ciebie Prosto z Łodzi


Wszystkie materiały na blogu mogą powstawać dzięki Sklepowi Republikańskiemu. Kupując, wspierasz budowę społeczeństwa obywatelskiego.

Zostań na dłużej:

 

Marek Czuma
Autor Bloga Republikańskiego. Chrześcijanin, Polak, Łodzianin. Wierzy w ludzi i ich możliwości, kocha pomagać innym. Uważa, że człowiek wolny kształtuje siebie poprzez własne wybory oraz pracę. Poza tym fan Wiedźmina i CD Projektu - zarówno na giełdzie, jak i w działaniu.

Dodaj komentarz

Top