Nienawiść, zazdrość, morderstwa, pożądanie, ból, strach, działanie na szkodę bliźniego – te wszystkie rzeczy łączy to, że wywoływane są często przez pieniądze. Łączy je też to, że absolutnie nigdy nie powinny być wywoływane pieniędzmi. Tak już mam, że zanim przejdę do „mięsa”, wolę najpierw zmienić myślenie na dany temat. Jeśli się czegoś uczę to swoje, a jeśli komuś w czymś pomagam – to czyjeś. W pierwszym odcinku warsztatów #FinansowaPodstawówka zmienimy nasze myślenie na temat pieniędzy i ustawimy je w szeregu, aby wreszcie wyleczyć się z tej choroby i wziąć życie w swoje ręce. Zaparz więc dobrą kawę, puść ulubioną muzykę, wygospodaruj sobie 20 minut na nieco przemyśleń i z kartką w dłoni ruszamy do działania – razem! Traktuj to jako osobiste warsztaty – tylko Ty i Ja. Jeśli masz więc pytania, pisz do mnie na maila.

Co trzeba mieć/umieć aby przystąpić do dzisiejszego odcinka warsztatów:

  • Absolutnie nic nie trzeba umieć😉
  • Trzeba być chętnym i otwartym
  • Warto mieć odrobinę pokory, bo dziś będziemy przerabiać rzeczy tak podstawowe, że zwykle się nawet o nich nie wspomina
  • Zalecam zaopatrzenie się w notes i długopis (no tak, serio!)

Instrukcja obsługi pieniędzy

Kkurs-book „Jak się ogarnąć finansowo?” jest jedynym tego typu ebookiem. Nie tylko tłumaczy podstawy ogarniania finansów, ale i pomaga opracować plan działania.

Bo widzisz – wchodzimy w życie i nikt nam nie daje instrukcji obsługi pieniędzy. Nikt nie uczy nas od podstaw czym są pieniądze, czemu z nich korzystamy, jak ich używać… oraz jak do nich nie podchodzić. Uczą nas jeździć na rowerze, uczą nas pisać, uczą jak zmywać naczynia. Niestety o tym ważnym aspekcie jakim są nasze finanse osobiste, kompletnie zapominają.

Efekt jest prosty do przewidzenia – nie wiemy jak traktować pieniądze, więc dajemy się ponieść emocjom. Jako, że emocje są współczesnym bożkiem, to efekt jest katastrofalny. Niestety, kiedy zerkniemy na poradniki finansowe, one również uczą tych kwestii dopiero od pewnego etapu. Wyjątkiem jest kurs-book „Jak się ogarnąć finansowo?” – tam znajdziesz wiele spraw wyjaśnionych bardzo łopatologicznie i bardzo od podstaw (zdobyć można go tutaj). Z tego powodu, całość naszych warsztatów #FinansowaPodstawówka oprę właśnie na kurs-booku i będę się także do niego odnosił. Jeśli już go czytałeś, to potraktuj warsztaty jako drobne uzupełnienie i zachętę do działania. Jeśli nie czytałeś, zachęcam do tego. W artykułach blogowych, jak bardzo bym się nie starał, mogę zaledwie ślizgać się po powierzchni. W ramach „Jak się ogarnąć finansowo?” masz dostęp do licznych pomocy, takich jak podcasty, opowiadania, zaś każdy temat omawiam bardziej szczegółowo. Tak więc po prostu masz przekaz z większą skutecznością, a cena jest śmiesznie niska:-) (Aż mi wstyd, chyba powinienem podnieść ją nieco).

Niestety, jak już napisałem, większość doradców podchodzi do sprawy od pewnego poziomu zaawansowania, wchodząc od razu w technikalia. Przeważnie więc po cichu zakładamy, że te najbardziej podstawowe pytania (jak „po co są pieniądze?”, „jak mam traktować pieniądze?”, „to one są dobre czy złe?”) są po prostu zbędne. Ja uważam kompletnie na odwrót – te pytania są absolutnie najważniejsze! Dopiero, kiedy podstawy są opanowane, można ruszać do trudniejszych rzeczy. Wtedy też wiemy po co to robimy. Jesteśmy bardziej świadomi, a dzięki temu możemy zapanować nad swoim życiem – w tym przypadku nad jego finansowym aspektem.

Dlatego też zalecam – otwórz teraz swój notatnik – może być papierowy, albo w komputerze;-).Od tego momentu zapisuj każdą rzecz, jaka przyjdzie Ci do głowy.

  1. Wygospodaruj sobie pierwszą stronę na pytania i zapisuj je swobodnie. Może być bez ładu i składu, ale zapisuj je w jednym miejscu.
  2. Następnie kolejne strony poświęć na odpowiedzi na te pytania. 1 strona = jedno pytanie. Notatki zapisuj luźno.

 

Nie szkodzi, że jesteś nieprzekonany. Po prostu to rób – gdy zaczynasz pisać, wiele myśli zaczyna się konkretyzować i samodzielnie układać w głowie.

Fajnie, gdybyś pod koniec warsztatów mógł powiedzieć, że napisałeś pierwszy rozdział swojej osobistej instrukcji obsługi pieniędzy;-) Dla inspiracji – powyżej pokazuję, jak wygląda pierwsza strona mojego notatnika;-). Zapełnij swoją wedle własnej woli, a potem wróć na małą, uproszczoną lekcję historii, która powinna nakierować nas na naturalne spojrzenie na pieniądze.

Mała lekcja historii

Znalezione obrazy dla zapytania barter picture

Barter ze strony: studypoints.blogspot.com

Początki handlu

Na samym początku ludzie żyli nieco inaczej niż dzisiaj. Podstawową rzeczą było zdobycie pożywienia oraz schronienia. Ludzie więc polowali na mamuty, jelonki, łowili ryby i zbierali ten owoc ziemi, który nadawał się do jedzenia. Oczywiście niezwykle ważnym elementem była wspólnota – samotnie byśmy nie przeżyli. Nie oznacza to jednak, że ludzie nie prowadzili handlu. Wyglądał on jednak nieco inaczej, niż dzisiaj.

Ktoś, kto upolował jelonka miał konkretne zasoby. Jeśli tylko miał ochotę, mógł pójść do znajomego zbierającego grzyby i zaproponować mu wymianę. Dzięki temu „ekspert” w zbieraniu grzybów mógł skosztować jeleniego mięska, zaś ten od polowania mógł sobie zrobić zupę grzybową. Taki rodzaj handlu nazywamy barterem – czyli wymiana towaru/usługi za towar (albo usługę). To co w tym momencie jest istotne, to że ludzie musieli myśleć swoimi potrzebami. Czego chcę w danym momencie? Czego będę potrzebował, żeby coś osiągnąć (na przykład żeby zbudować dobry szałas)?

Pieniądze

Po jakimś czasie ludzie zauważyli, że to handel w takiej formie jest rzeczą mocno problematyczną. Nie trzeba być geniuszem, żeby wyobrazić sobie, że grzybiarz niekoniecznie musi chcieć jeść jelenia. Pół biedy, jeśli jest wegetarianinem – wtedy łowca rogaczy po prostu znajdzie innego klienta. Co jednak, jeśli nasz grzybi ekspert ma zmienne humory i czasem nachodzi go ochota na ryby? W takiej sytuacji myśliwy najpierw musi udać się do rybaka, wymienić mięso jelonka, a dopiero potem do grzybiarza, aby zamienić nowo zdobyte karpie na upragnione prawdziwki. Od razu nasuwa się na myśl kolejna sytuacja: rybak też nie chce mięsa jelenia, zjadłby za to nieco kurzych jaj…

Zanim gość polujący na jelenie dobije w końcu targu, tyle nachodzi się aby powymieniać różne towary, że prawdopodobnie wcześniej grzybiarz sam zje to, co zebrał. Handel więc nie jest praktyczny, za to jest bardzo wymagający i frustrujący w wielu przypadkach. Pierwszym pomysłem na rozwiązanie tego problemu było wymienianie się „płacidłami” – czyli towarami, które chciało wiele osób. Czymś takim były np. skóry, albo rzadkie rodzaje muszli. Cały czas jednak nie było to rozwiązanie idealne.

Ludzie po pewnym czasie doświadczeń do handlu zaczęli wykorzystywać metale szlachetne. Z: jeja.pl

W końcu ludzkość pomyślała i wpadła na fantastyczny pomysł – zaczęto płacić metalami oraz stopami metali. Najbardziej znane są oczywiście metale szlachetne – przede wszystkim złoto. Pierwotnie jednak były to także inne ich rodzaje. Złoto okazało się strzałem w dziesiątkę, ponieważ był to kruszec, który ma dużą wartość i małą wagę. Można więc go było bez dużych problemów transportować w sakiewkach i nie trzeba było obawiać się, że ktoś będzie chciał inny środek płatniczy. Stało się to zatem niesamowicie wygodne – ludzie, którzy chcieli coś osiągnąć i potrzebowali konkretnych produktów, mogli najpierw zdobyć odpowiednią ilość złota.

Kolejnym ważnym punktem w naszej historycznej wędrówce jest pieniądz papierowy. Na początku było to poświadczenie, że jego posiadacz jest uprawniony do określonej ilości złota. Papier spowodował konkretną wygodę, ponieważ nie trzeba było dźwigać realnego złota. Taki pieniądz łatwiej było schować, transportować, rozdzielać, ale w razie czego każdy wiedział, że za konkretną kwotę czeka na niego konkretna część złota.

Na samym końcu opowieści jest pieniądz fiducjarny – czyli taki, jaki znamy dzisiaj. Tym różni się od tego z punktu wyżej, że nie ma pokrycia w złocie. Prawdę mówiąc – w niczym nie ma pokrycia. Wcześniej, gdy miałeś pieniądze, mogłeś wymienić je na złoto w sztywnym kursie. Zostało to zniesione dopiero w 1971 roku przez Prezydenta USA Richarda Nixona. Symbolicznie przyjmuje się ten moment jako rozwój pieniądza, który nie ma żadnej wewnętrznej wartości.

Naprawdę! Pieniądze, do których przywiązujemy tyle wagi, które generują tyle emocji, nie mają same w sobie żadnej wartości. Czemu więc ten system działa? Ha! To jest najlepsze! Gigantyczny, globalny, system monetarny oparty jest w 100% na zaufaniu. Wierzymy, że emitent nas nie oszukał, wierzymy, że inni ludzie z którymi się wymieniamy, będą chcieli świstek papieru, który sam w sobie nie jest nic wart. Polecam zrobić sobie z tego notatkę – niech to będzie pierwsza myśl, która nas otrzeźwi w kwestii przywiązywania się do pieniędzy.

Notatka do notesu: Nasz system monetarny opiera się na wierze i zaufaniu

Czym są pieniądze dla ciebie? Podejście drugie.

Na chwilę zostawmy lekcję historii – wrócimy do tego potem, ale teraz chciałbym, żebyś wykonał  małe, acz fajne ćwiczenie. Weź swój notatnik i napisz: „Ćwiczenie: Czym dla mnie są pieniądze?”. Postępuj zgodnie z kolejnością kolejnych punktów i bądź szczery! Żadnego oszukiwania;-).

Punkt 1 – „Gdybym miał więcej pieniędzy, to bym…”

Dokończ zdanie. Pisz wszystko to, co przychodzi Ci do głowy w tym momencie – napisz parę punktów pozytywnych i parę negatywnych. Daj się ponieść emocjom – teraz jeszcze możesz! „Więcej” możesz także stosować wymiennie z „mnóstwo”.

Punkt 2 – „Ludzie, którzy mają więcej pieniędzy, są według mnie…”

Znów czas na dokończenie zdania. Rozpal w sobie wszystko to, co myślisz o ludziach, którzy mają więcej pieniędzy. Możesz dodać jeszcze do tego „…którzy mają dużo pieniędzy…”. Nie hamuj się, wypisz dokładnie to co dotyka samego środka Ciebie. Znów daj kilka pozytywów i kilka rzeczy negatywnych.

Punkt 3 – „Pieniądze sprawiają…”

Tak jak w poprzednich punktach  – czas na dokończenie zdania. Co też sprawiają pieniądze? Postaraj się pomyśleć o momentach euforii oraz momentach rozgoryczenia. Czas start!

Punkt 4 – „Rodzice mówią/mówili, że pieniądze…”

Oczywiście końcówkę zdania możesz delikatnie zmodyfikować. Po prostu wypisz stosunek do pieniędzy Twoich rodziców. Jeśli jesteś ambitny, wypisz też to, o czym mówili Ci w szkole, lub o czym mówią bardzo bliskie Ci osoby. Zdaję sobie sprawę, że to jest punkt, który może Cię dotknąć trochę osobiście. Nie mam z tym żadnego problemu – chcę, żeby bolało i żeby dotknęło. W tym przypadku jestem wrednym skurczybykiem. Ale spokojnie, to tylko dla mocniejszego działania antidotum;-)

Punkt 5 – Pieniądze nie mają czysto utylitarny charakter

Uff – koniec negatywnych emocji i stresu. Teraz czas na czysto racjonalne rozumowanie. Mam nadzieję, że zgodzisz się z tym, że pieniądze mają czysto utylitarny charakter? To znaczy, że nie mają na przykład mocy nadprzyrodzonych, nie mają same w sobie jakiegokolwiek wpływu na nas – realnie rzecz biorąc, są świstkami papieru. To już powinieneś wiedzieć po lekcji historii z góry:-). Posługujemy się pieniędzmi, ponieważ to jest dużo wygodniejsze, niż wymiana barterowa. To są po prostu narzędzia. Narzędzia, dzięki którym możesz dokonywać wymiany w szybki, prosty i wygodny sposób. Dokładnie tak samo jak grabie, albo łopata – dużo lepiej kopać ziemię łopatą, niż grzebać w ziemi łapami prawda?

Punkt 6 – Wypisz wszystkie stwierdzenia z pierwszych punktów zamieniając „pieniądze” na „szpadle”.

W końcu to podobne rzeczy – jedynie narzędzia, które uproszczają nam życie, prawda?

I jak efekt? Mogę podać kilka przykładów z życia wziętych – mam nadzieję, że się troszkę pokryją z Twoimi.

  1. Punkt pierwszy
    • „Gdybym miał mnóstwo pieniędzy, to bym oszalał ze szczęścia”
    • Gdybym miał więcej szpadli, to bym oszalał ze szczęścia
    • To fajnie masz:-) Leć do castoramy.
  2. Punkt drugi
    • „Ludzie, którzy mają dużo pieniędzy, są według mnie nieuczciwi”
    • Ludzie, którzy mają dużo szpadli, są według mnie nieuczciwi
    • Tak, tu musi być jakiś szwindel…
  3. Punkt trzeci
    • „Pieniądze sprawiają, że ludzie się gubią”
    • Szpadle sprawiają, że ludzie się gubią
    • Nie trefny GPS. To szpadle są winne wszystkiemu – jadąc w podróż zostaw łopaty w domu lepiej.
  4. Punkt czwarty
    • „Rodzice mówili, że pieniądze są zwodnicze”
    • Rodzice mówili, że szpadle są zwodnicze
    • Nie da się ukryć.

Zanim przejdziesz do kolejnego punktu – posiedź chwilę nad tym ćwiczeniem i przemyśl je dobrze. Chciałbym, żebyś w tym momencie zauważył, że czasami (nie ze swojej winy!) sam siebie robisz w balona.

Przypisując pieniądzom właściwości których nie mają, budujemy absurdalną rzeczywistość

Czas na zmianę mentalności – ścieżka Pana, nie niewolnika

W zasadzie historia + powyższe ćwiczenie wystarczą w zupełności do tego, aby ustawić pieniądze tam, gdzie ich należne miejsce. Nie wyżej, nie niżej. Oczywiście wystarczą do startu, bo kluczowa jest potem praktyka. Samo przeczytanie artykułu nie wystarczy. Jeśli jednak teraz zauważysz pewne schematy myślowe oraz zrozumiesz po co zmieniać swoją mentalność, to połowa roboty za Tobą;-)

Szerzej o tej właściwej zmianie mentalności pisałem w pierwszym rozdziale kurs-booka „Jak się ogarnąć finansowo?”. Według mnie bowiem to właśnie zmiana mentalności jest kluczem do sukcesu (nie zaś na przykład wspaniałe metody oszczędzania). Piszę tam o metamorfozie z Człowieka Przeciętnego w Człowieka Mądrego. Aby to osiągnąć, potrzebny jest kluczowy składnik. Trochę jak w powieści „Wiedźmin” młode chłopaki są szkolone i mutowane na Wiedźminów, tak Ty powinieneś przejść szkolenie i „mutację” z człowieka przeciętnego w Człowieka Mądrego.

Ten kluczowy składnik składa się z trzech czynników:

  1. Konsekwencji
  2. Spojrzenia Szerokiego
  3. Spojrzenia Głębokiego

Z nich zaś absolutnie najważniejsza jest konsekwencja. W bardzo dużym skrócie: nie ważne, jakie metody stosujesz. Dużo istotniejsze, czy potrafisz to robić systematycznie i długotrwale. Jeśli tak, nawet najmniej efektywne metody będą Cię wspierać. Jeśli jednak będziesz się szarpał i raz próbował to, raz tamto, a innym razem w ogóle przestaniesz, to nawet najbardziej wyrafinowane i wydajne metody nie przyniosą Ci zauważalnego efektu.

O tym wszystkim piszę w kurs-booku konkretniej, bardziej kompleksowo i oczywiście, szalenie przystępnie. Piszę również jak to robić względnie bezboleśnie. Jeśli czytałeś, to doskonale zdajesz sobie sprawę z potęgi długotrwałego stosowania różnych metod i wiesz, czemu warto to robić tak, aby nie bolało. Wiesz też w jaki sposób robić skutecznie i bezboleśnie;-). Jeśli jeszcze nie czytałeś – bardzo serdecznie zachęcam. Link do kurs-booka znajdziesz m.in. na końcu tej części warsztatów – na ten moment nie będę Cię odrywał od pracy;-). Tak czy siak zapisz kolejną notatkę w swoim zeszycie.

 

Do zmiany mentalności opisanej w kurs-booku chciałbym dodać parę rzeczy, które streszczają się w dwóch słowach: Ścieżka Pana.

Na czym polega Ścieżka Pana?

Tak jak już pisałem, do ustawienia w szeregu pieniędzy wystarczy znajomość historii i wykonane rzetelnie ćwiczenie. Otóż, jak pewnie zauważyłeś, to pieniądze rządzą, a nie Ty. Inaczej byś tu po prostu nie był:-). Czas odwrócić role – to Ty masz być Panem, a one mają Cię słuchać. I nie – to nie jest kołczingowa sztuczka, po której staniesz się milionerem. To niezbędna zmiana spojrzenia, po której można zacząć dopiero iść!

Otóż – czas najwyższy przekazać kilka podstawowych prawd – KOLEJNOŚĆ MA ZNACZENIE:

Prawda 1 – jesteś Wolnym Człowiekiem

Może nie brzmi finansowo, ale to najbardziej podstawowa prawda. Zostałeś stworzony jako istota w pełni WOLNA. To znaczy, że możesz robić dokładnie to, co uważasz za słuszne. Naprawdę! Oczywiście, ograniczają nas różne rzeczy w życiu, ale to niekoniecznie czyni nas niewolnikami. Niemniej jednak to nie miejsce na filozofowanie (o tym może kiedy indziej). Podstawowa rzecz jest taka, że w przeciwieństwie do zwierząt – jesteś wolny. Masz samo-świadomość. Masz myślenie abstrakcyjne. Masz swoją indywidualną naturę i możesz ją wykorzystać na korzyść swoją i innych.

Ta wolność to nie tylko przywilej i okazja, ale i zobowiązanie. Wiąże się z nią bardzo podstawowa rzecz: bierzesz odpowiedzialność na siebie za skutki swoich decyzji. A więc musisz zrobić porządek jak coś schrzanisz i możesz spijać szampana, jak Twoje decyzje przyniosą korzyść.

Prawda 2 – sam budujesz swoje życie

W związku z tym, że jesteś wolny, sam decydujesz o tym jak zbudować swoje życie (właśnie dlatego kolejność ma znaczenie;-)). I mówiąc to mam na myśli absolutnie nieszablonowe rozwiązania, które przychodzą Ci do głowy oraz te, które są sprawdzone. Opcji są miliardy, a Ty sam możesz tworzyć nowe.

Sam decydujesz jaki masz system wartości, jakie rzeczy mają dla Ciebie znaczenie. Sam decydujesz o tym jakie masz plany i marzenia oraz czy chcesz je zrealizować. Sam decydujesz KTO jest dla Ciebie naprawdę ważny. Życie masz jedno, więc wybieraj dobrze. Nie każdy system wartości jest dobry, nie każda relacja Cię ubogaca, nie wszystko co robisz sprawia, że świat wokół Ciebie będzie się stawał lepszy. Niemniej to od Ciebie zależy co wybierasz i jakie chcesz mieć efekty. To Ty sam decydujesz co po sobie zostawisz, kogo otoczysz opieką, jakie rzeczy zbudujesz, które potem będą dalej działały. I to Ty oczywiście weźmiesz na siebie wszystkie (pozytywne i negatywne) skutki tych decyzji.

Prawda 3 – pieniądze to narzędzia dla punktu 2

Skoro jesteś wolny i masz plan na życie – pieniądze mają być dla Ciebie wspaniałymi narzędziami, które pomogą Cie Twoje cele realizować. I to wszystko. Jeśli zrozumiesz 2 poprzednie punkty – ten trzeci stanie się dla Ciebie niesamowicie oczywisty i uwalniający. Nie myśl pieniędzmi, ale tym co chcesz zrobić. Świat jest naprawdę niesamowicie bogaty. Warto, żebyś to wykorzystał dla robienia dobrych rzeczy.

Od teraz wszystkie techniki, metody, sztuczki finansowe mają Ci pomóc w zarządzaniu tymi narzędziami dla swojej i innych korzyści. Bo w zarządzaniu pieniędzmi nie chodzi o pieniądze, ale o to, co dla Ciebie jest naprawdę ważne. Nie chodzi o zdobycie bogactwa materialnego, ale o otoczenie opieką swojej rodziny. Nie chodzi o zdobycia miliona złotych, ale o zbudowanie inicjatywy, która rozwinie część rzeczywistości, na której Ci zależy. Nie chodzi o to, żeby zgromadzić górę złota i na niej siedzieć, ale aby ta góra pracowała na Twoje dobre cele, plany, marzenia. Skoro bowiem jesteś wolny i rozwijasz się, masz w głowie też dobre rzeczy do zrobienia. I te dobre rzeczy zrobisz przy pomocy narzędzi, jakimi są pieniądze.

UWAGA! To nie jedyne narzędzia, które możesz wykorzystać! I nie jedyne, które powinieneś znać. Jednak zdecydowanie jedne z najbardziej potężnych w sensie możliwości;-)

Podsumowanie

Czas finiszować naszą pierwszą część warsztatów. Mam głęboką nadzieję, że zmusiłem Cię nieco do myślenia i pokazałem trochę inne spojrzenie na finanse osobiste. Jestem głęboko przekonany, że uwolnienie się od emocji i potraktowanie pieniędzy czysto utylitarnie pozwoli nie tylko na bogacenie się, ale także wymusi głębsze przemyślenia na temat Twojego własnego życia.

Jeśli podobała Ci się ta część warsztatów, idealnym i naturalnym krokiem będzie zapoznanie się z treścią kurs-booka „Jak się ogarnąć finansowo?”. Książka leczy z tej koszmarnej choroby i daje konkretne narzędzia do zmiany siebie. Przy okazji, kupując wspierasz także moją pracę, za co z góry serdecznie dziękuję:-). Jak na razie – 100% czytelników zadowolonych, co jest dla mnie ogromnym zaszczytem i nobilitacją. Mam nadzieję, że do nich dołączysz. Aby przejść do Pakietu Standard, kliknij na obrazek poniżej.

W razie potrzeby, jestem do Twojej dyspozycji. Pisz maila lub na profilu fb. Aby być na bieżąco z moimi artykułami i przemyśleniami, zostaw mi z kolei swojego maila;-).


Ja nazywam się Marek Czuma, a to jest IT-Blog Wolnego Człowieka

Piszę do Ciebie Prosto z Łodzi