Jesteś tutaj
Główna > #Wyzwanie30Dni > Tutorial osiągania celu w miesiąc – kończę #Wyzwanie30Dni [Wpadki, sukcesiki, wnioski]

Tutorial osiągania celu w miesiąc – kończę #Wyzwanie30Dni [Wpadki, sukcesiki, wnioski]

Nieco ponad miesiąc temu rozpocząłem #Wyzwanie30Dni. Choć wiem, że nie powinienem tego robić, przyznam szczerze – trochę się obawiałem. Zastanawiałem się, czy będzie jakikolwiek odzew. Zastanawiałem się, czy choć kilka osób zainteresuje się tematem – w końcu systematyczna praca „krok po kroku” nie jest zbyt popularnym podejściem, szczególnie w erze „kołczów”, a IT-Blog Wolnego Człowieka dopiero raczkuje. Machnąłem ręką – sam sens akcji i jej misja były dużo istotniejsze niż jakiekolwiek obawy.

Z każdym kolejnym dniem przekonywałem się jak bardzo się pomyliłem. Zapraszam Cię do tego bardzo niezwykłego dla mnie artykułu – podsumuję moje zmagania z rysunkiem. Pokażę moje wpadki, sukcesiki, ale przede wszystkim – zrobię to w postaci „tutoriala” – o tym jak osiągać cel. Zapraszam!

[Ponieważ zdecydowana większość osób, które przystąpiły do #Wyzwania to kobiety, w artykule adresatem będzie właśnie kobieta, jednak całość równie dobrze może być odbierana oczywiście przez mężczyzn]

Postaw Cel

Stań w prawdzie

Jak mówi Pismo – „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Stań więc w prawdzie przed sobą samym. Im bardziej konkretnie i prawdziwie będziesz mogła spojrzeć na siebie w dziedzinie, którą będziesz doskonalić, tym większe szanse, że rzetelnie zrealizujesz kolejny punkt („Opracuj plan”), a co za tym idzie – tym bardziej prawdopodobne, że szczęśliwie dotrzesz do upragnionego celu.

Zwracam uwagę na to, że twoje spojrzenie musi być możliwie KONKRETNE. Mówię to z pełnym przekonaniem, ponieważ to błąd, który popełniałem przez całe lata. Odrzuć „po prostu wiem”. Nie ma znaczenia, co o sobie pomyślałaś. Absolutnie nie ma znaczenia, co zrodziło się w Twojej głowie. Znaczenia dopiero nabiera, kiedy jest sprowadzone do konkretu. Spisz więc kilka punktów, które stawiają Cię w jakimś świetle, postaw jakiś swój początkowy punkt i… przejdź do podpunktu drugiego.

W moim przypadku, początkowy punkt można było określić za pomocą kilku punktów:

  • Totalnie nie umiem rysować ładnie
  • Bardzo słabo umiem rysować w ogóle
  • Jeśli się dobrze zmotywuję, umiem pracować systematycznie
  • Chcę się nauczyć rysować

Poza tym dość łatwo mogłem określić mój punkt początkowy jeśli chodzi o umiejętności. Tadaaaam.

#Wyzwanie30Dni - punkt startowy
#Wyzwanie30Dni – punkt startowy

Postaw przed sobą realistyczny, ale ambitny i inspirujący cel

Kolejna rzecz jest mało odkrywcza, ale proszę Cię – przestrzegaj jej. Cel, który sobie teraz ustalisz będzie bardzo istotny dla Ciebie aż do końca, musisz więc i w tym miejscu być aż do bólu konkretna. Koniec z rzeczami typu Rozwinę się fizycznie, nauczę się lepiej grać na gitarze czy będę lepiej umiała język mandaryński. Cel ma wytyczać Ci drogę gdy się zgubisz, zmotywować do działania gdy Ci się nie chce i pokazać do czego dążysz w szerszym ujęciu. „Cele” takie jak powyżej najzwyczajniej w świecie nie pełnią żadnej roli. Po co masz robić coś, co nie ma żadnego sensu?

Postaw sobie cel konkretny – tak, żeby bardzo łatwo było stwierdzić, czy go zrealizowałaś. Zrobię 100 pompek w jednej serii, Zagram Brick by boring brick na gitarze, Zrobię w języku mandaryńskim 5-minutową prezentację o moim hobby.

Niesamowicie istotna rzecz, to realizm celu. Przez kilka lat stawiałem sobie duże cele, które kompletnie mnie przytłaczały. Dlatego postaraj się wytyczyć sobie coś realistycznego. Nie chcę przy tym mówić, że ma to być coś, co jest bardzo proste, nieambitne, co już w tym momencie leży w twoim zakresie. Absolutnie nie! Musisz wyważyć umiejętnie – niech cel będzie ambitny i poza twoimi możliwościami teraz, ale jednocześnie realistyczny do zrealizowania.

W moim przypadku, było to również coś związanego z blogiem, a konkretniej…

„Narysować postać blogową wraz z wyposażeniem”

Cel wyznaczony, w drogę!
Cel wyznaczony, w drogę!

Opracuj plan

Bądź jak żołnierz wojsk specjalnych przed akcją

Mnóstwo razy dostawałem zapału do roboty, wyznaczałem sobie cel (albo i nie…) i od razu ruszałem do pracy. Teraz mogę stwierdzić bardzo łatwo, dlaczego nie udało mi się zrealizować tych rzeczy. Nie przygotowywałem się do drogi!

O zrealizowaniu celu lubię myśleć porównując to do akcji wojsk specjalnych. Jako, że Polska ma „specjalsów” bardzo wysokiej klasy, mamy z kogo brać przykład. Nie idź od razu na akcję, bo zostaniesz zabita, innej możliwości nie ma. Dokładnie się do niej przygotuj – zdobądź możliwie dużo informacji z dziedziny, w której będziesz się doskonaliła, porównaj je ze swoim aktualnym stanem (który masz, bo rzetelnie wypełniłaś punkt pierwszy). Zastanów się jaką drogą możesz pójść, kto może Ci pomóc, porozmawiaj z kimś, kto jest w tej dziedzinie dużo bardziej doświadczony, znajdź narzędzie, które pomoże Ci w pracy. Uwierz – przystępując do drogi, lepiej być poważnie przygotowaną.

W moim przypadku, przede wszystkim rozmawiałem wcześniej z koleżanką (pozdrowienia dla Jenn) która o rysowaniu wie wszystko, a do tego lubi pomagać. Nawet kiedyś podchodziliśmy razem do próby nauczenia mnie jak rysować, ale chyba jestem zbyt topornym uczniem. Ostatnią rzeczą jaka mi była potrzebna, to konkretna pomoc – mój brat pożyczył mi książkę o tym jak rysować od 0.

Poza tym, aby lepiej się mobilizować, planować i monitorować prace postanowiłem wykorzystać moją aplikację, w której mogę stawiać sobie cele, robić listy „ToDo” i logować czas, który poświęcam na dane rzeczy.

Warto mieć narzędzie, które sprowadzi wszystko co robisz do konkretu.
Warto mieć narzędzie, które sprowadzi wszystko co robisz do konkretu.

Opracuj konkretny plan. KONKRETNY!

Ciąg dalszy jest dość oczywisty – kiedy masz już wiedzę, opracuj sobie plan na cały czas – taka mapa drogowa podróży w którą się wybierasz. Tutaj musisz sobie koniecznie spisać bardzo konkretnie – co, gdzie, jak i dlaczego.

W moim przypadku, konkretny plan przedstawiłem w pierwszym artykule. Całość była bardzo prosta, oczywiście została zapisana w postaci listy rzeczy do zrobienia – po każdym okresie mogłem go odznaczyć. Mnie tam takie rzeczy sprawiają małą przyjemność;-) Dodatkowo założyłem sobie, że będę pracował każdego dnia minimum 15 minut.

Konkretny plan pozwala na bieżąco monitorować czy idziesz dobrą drogą.
Konkretny plan pozwala na bieżąco monitorować czy idziesz dobrą drogą.

Dzięki temu już na początku wiedziałem jaki jest plan działania – mogłem całą drogę zobaczyć „z perspektywy”, a potem – gdy już działałem – nie musiałem się zastanawiać, czy to dobra droga, mogłem po prostu skupić się na robocie.

Zrealizuj

Jeśli wykonałaś poprzednie dwa kroki uczciwie i porządnie, możesz z czystym sumieniem i spokojną głową skupić się na pracy. W tym momencie rozpoczyna się ta konkretna podróż, w ciągu której będziesz musiała wykazać determinację. To jak dużo tej determinacji będzie Cię to kosztować zależy oczywiście od skali przedsięwzięcia.

Nie załamuj się, po prostu wróć do roboty

Powiem wprost – raczej nie jest możliwe, żebyś w 100% wypełniła swoje założenia. Nawet jeśli to 15 minut dziennie, pewnie coś Ci wypadnie. Jeśli byłoby inaczej, pewnie nie czytałabyś tego artykułu.

Mi osobiście zdecydowanie nie udało się w 100% wypełnić planu. Często zdarzało się, że siedziałem mniej niż 15 minut nad rysunkiem, miałem też dni, gdzie zupełnie nic nie zrobiłem. Poza tym uczciwie przyznaję, że skończyłem całość kilka dni po obiecanym miesiącu. Tak – były to pewne moje porażki. Nie – dla całości nie ma to żadnego znaczenia. Jedyne co się liczyło w tamtym momencie, to czy byłem w stanie wziąć się do pracy dalej. Mamy w naturze załamywać się, gdy przez dłuższy czas przestajemy nad czymś pracować, to w sumie normalne. Ale pomyśl – lepiej się załamać i przestać na dobre, czy ruszyć do roboty? Odpowiedź pozostawiam Tobie.

Świętuj sukcesiki

Pamiętaj, że droga, którą podjęłaś nie powinna być dla Ciebie katorgą. Dlatego jeśli uda Ci się przejść kolejny etap – pozwól sobie na chwilkę radości. Ja osobiście lubię się dzielić tym co robię z innymi ludźmi. Dlatego jeśli akurat udało mi się coś fajnego, czasem przesyłałem komuś efekt. To trochę mobilizujące, polecam. W końcu mamy się cieszyć życiem.

Efekty – osiągnij cel i wyciągnij wnioski

Cała ta droga wiedzie oczywiście do jednego punktu – do Twojego celu. W tym miejscu chcę Pokazać Ci moje efekty i poznać Cię z Postacią IT-Bloga Wolnego Człowieka, pseudonim zawodowy „Mietek”.

Poznaj Mietka

Cóż, Mietek jest dość sympatycznym otwartym na ludzi i wyzwania gościem. Jest przedsiębiorczy – przez ostatnie kilka lat pracował na etacie, ale właśnie otwiera swój biznes o którym marzył ostatnią dekadę i do którego skrupulatnie się przygotował. Mimo, że jest programistąlubi inwestować swoje pieniądze, lubi także ćwiczyć fizycznie (na rysunku robi pompki – gdybyś nie wiedziała) – wyznaje zasadę „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Czasem jest na tyle zapracowany, że zapomni się ogolić. No i od czasu do czasu lubi się porządnie ubrać, „tak po biznesowamu”.

Mietek jest przedsiębiorczy, pracowity i otwarty na ludzi.
Mietek jest przedsiębiorczy, pracowity i otwarty na ludzi. Lubi robić pompki.

Poznaj artefakty Mietka

Chcę też przedstawić artefakty naszego Mietka. To znaczy rzeczy, które pomagają mu się rozwijać.

Mietek jest oszczędny – dlatego skarbonka (choć raczej w formie wirtualnej). Jest programistą i stara się tworzyć coraz lepsze aplikacje – robi to dzięki swojemu laptopowi. Nieustannie zapisuje wszystkie swoje ważniejsze pomysły, co może robić dzięki tabletowi. Ponieważ zawsze jest spragniony wiedzy, stara się możliwie często czytać książki – zawsze ma jakąś przy sobie. Jest zwolennikiem gotówki, nie opiera się na wirtualnych pieniądzach.

Mietek ma kilka rzeczy, które pomagają mu w osiąganiu celów
Mietek ma kilka rzeczy, które pomagają mu w osiąganiu celów

Wyciągnij wnioski i ruszaj dalej

Cóż… właściwie tytuł powyżej mówi wszystko. Osiągnięcie celu to tylko ukończenie jednego etapu, a co za tym idzie – rozpoczęcie kolejnego. Wyjdź z tej podróży bogatsza wyciągając konkretne wnioski, daj sobie parę dni odpoczynku i… ruszaj dalej!

Łącznie na rysowanie w tamtym czasie poświęciłem 8:41 h. W perspektywie całości mojego życia bardzo niewiele, o czm możesz się przekonać na wykresie niżej. Cel jednak udało się zrealizować

8:41 h. Na tle całości raczej niezbyt dużo czasu.
8:41 h. Na tle całości raczej niezbyt dużo czasu.

Ja osobiście dziękuję za wspólną podróż, wnioski są… ale zachowam je dla siebie ; – ) Jeśli chcesz się z nami podzielić swoją przeżytą drogą, wyślij na mojego maila (marek.czuma@gmail.com) krótki opis tego co zrobiłaś (no dobra… lub zrobiłeś) i podeślij efekt twoich prac. Dla mnie ostatnie 30 dni to bardzo, bardzo istotny czas. Nie zdobyłem umiejętności, które pozwolą mi zdobyć świat, ale zrobiłem coś niezwykle ważnego – przełamałem się. I nauczyłem czegoś, czego chciałem się nauczyć od kilku lat.

Na koniec – uff, wreszcie… ; – )

Cel osiągnięty, #Wyzwanie30Dni skończone; - )
Cel osiągnięty, #Wyzwanie30Dni skończone; – )

Ja nazywam się Marek Czuma, a to jest IT-Blog Wolnego Człowieka

Piszę do Ciebie Prosto z Łodzi


Jeśli uważasz, że warto pracować nad sobą i stawiać sobie poprzeczkę coraz wyżej – polub mój Fanpage na Facebook’u. Zapraszam do zostawienia maila – zero spamu, 100% dobrych treści.



Marek Czuma
Autor Bloga Republikańskiego. Chrześcijanin, Polak, Łodzianin. Wierzy w ludzi i ich możliwości, kocha pomagać innym. Uważa, że człowiek wolny kształtuje siebie poprzez własne wybory oraz pracę. Poza tym fan Wiedźmina i CD Projektu - zarówno na giełdzie, jak i w działaniu.

Dodaj komentarz

Top