Jesteś tutaj
Główna > #Wyzwanie30Dni > #Wyzwanie30Dni – Pierwsze efekty (dzień 5)

#Wyzwanie30Dni – Pierwsze efekty (dzień 5)

Zgodnie z obietnicą – ponieważ dziś dzień 5, publikuję raport. Ze spraw technicznych – dzisiaj jeszcze nie rysowałem (zrobię to wieczorkiem), pokażę więc co udało mi się zrobić przez ostatnie 4 dni. Do dzieła!

3 łyki statystyki

Na początek kilka powiedziałbym „technicznych” rzeczy – czyli jak wygląda moja praca realnie od samego początku.
Przede wszystkim – określiłem cel! Może się wydawać niczym, ale naprawdę warto wiedzieć jak wygląda to do czego dążymy w konkrecie. Dla przypomnienia screen celu.

Cel wyznaczony, w drogę!
Cel jest bardzo istotnym elementem, dzięki niemu nie zapomnę do czego dążę

Pracowałem każdego dnia, co jest dla mnie w sumie chyba kluczową rzeczą, ponieważ to właśnie systematyka była dla mnie zawsze największym problemem. Kazdego dnia minimum 15 minut – czyli idealnie, żeby się wdrożyć w rytm pracy i poznać podstawy.
Łącznie spędziłem na realizacji mojego celu dokładnie 1h 30 min. Jako dowód screen poniżej.

1h 30min. W perspektywie wszystkiego co robię tylko niewielki wycinek
1h 30min. W perspektywie wszystkiego co robię tylko niewielki wycinek – a może czasem trzeba tylko tyle?

Chciałbym zauważyć jedną rzecz, która wynika z wykresu. Rysowanie to naprawdę niewielki kawałeczek całego czasu jaki poświęcam na różne rzeczy. Czy mogą być z tego zatem jakieś efekty?

Efekty

No dobra, mogę ćwiczyć rysowanie nawet i 5 razy dziennie po 10 godzin (wiem… wiem…), ale Ty jesteś człowiekiem konkretnym i chcesz znać efekty, prawda? No to zaczynajmy

Dzień 1

Pierwsze zetknięcie z kartką i ołówkiem służyło wyłącznie luźnej zabawie. Cel jaki sobie postawiłem, to jakkolwiek odwzorować emocje.

 

Bazgroły dnia pierwszego
Bazgroły dnia pierwszego

Dzień 2

Cały czas w planie miałem luźne rysunki – zmierzyłem się z narysowaniem kropli oraz kryształku. Efekty – jakiekolwiek;-)

d2

Dzień 3

Zacząłem pracę z książką. Tak – to przerysowywania. Tak – kroczek po kroczku. Ale cóż, jeszcze kilka dni wcześniej nie sądziłem, że mogę narysować coś kształtnego;-)

Dzień 3 - początki z książką
Dzień 3 – początki z książką

Dzień 4

Ostatni dzień – kontynuowałem rysowanie z książką. Tym razem pobawiłem się w stylistę;-)

Dzień 4 - zabawa we fryzjera
Dzień 4 – zabawa we fryzjera

Plany dalej oraz… Wy!

Muszę przyznać, że pierwsze 4 dni upłynęły mi pod znakiem sielskiej zabawy. Czuję się bajecznie, kiedy mogę usiąść z ołówkiem i pobazgrać przez 20 minut jakieś bohomazy.

Co jednak istotniejsze, nie robię tego sam. Na moim profilu znajdziesz ludzi, którzy przyłączyli się do wyzwania i systematycznie pracując nad swoimi umiejętnościami : – ). Jeśli też uważasz, że zamiast siedzieć i narzekać na rzeczywistość, lepiej jest działać – podejmij wyzwanie. Szczegóły znajdziesz tutaj, o.

Kolejne 5 dni zaplanowane mam na rysowanie z książką. Przypominam, że całość zakończy się narysowaniem postaci blogowej – takiej, która będzie reprezentantem IT-Bloga, kimś z kim wszyscy możemy się utożsamić. Masz jakiś pomysł jakie cechy lub imię powinna mieć? Jak powinna wyglądać? Pisz w komentarzu lub gdziekolwiek zechcesz.

Dziękuję za wsparcie!


Ja nazywam się Marek Czuma, a to jest IT-Blog Wolnego Człowieka

Piszę do Ciebie Prosto z Łodzi


Zapraszam na mój fanpage, gdzie razem narzekanie zamieniamy w działanie. Dołącz już teraz do newslettera, żeby żadna wartościowa treść Cię nie ominęła.

Marek Czuma
Autor Bloga Republikańskiego. Chrześcijanin, Polak, Łodzianin. Wierzy w ludzi i ich możliwości, kocha pomagać innym. Uważa, że człowiek wolny kształtuje siebie poprzez własne wybory oraz pracę. Poza tym fan Wiedźmina i CD Projektu - zarówno na giełdzie, jak i w działaniu.

Dodaj komentarz

Top