cdp

W momencie, gdy pisane są te słowa, kurs CD Projekt S.A. wynosi 15.63 zł. Jaka jest historia spółki, która w ciągu trzech lat odnotowała wzrost na poziomie ponad 500%? Czy mogą się od niej uczyć firmy z innych branż?

Lata 90′, Michał Kiciński – zapalony gracz – poznaje w liceum swojego (jak się później okazuje) przyjaciela życia – Marcina Iwińskiego. Razem spędzają czas głównie na graniu. Tak rozpoczyna się historia największej w historii polskiej branży gier wideo spółki. Firmy, która już teraz zostawiła ślad na światowym rynku.

Pierwotnie artykuł ten ukazał się w studenckim magazynie finansowym Deal
Ale po kolei. Ani jeden, ani drugi nigdy nie uchodzili w szkole za prymusów. Oddani byli jednak pasji, która z biegiem lat spowodowała, że zmieniło się życie nie tylko ich, ale i setek tysięcy innych osób. W czasach liceum z zaoszczędzonych pieniędzy kupowali za granicą gry – najczęściej w liczbie nie przekraczającej 30 sztuk. Potem sprzedawali je w Polsce – na pobliskiej giełdzie oraz swoim znajomym. Każdą złotówkę skrupulatnie odliczali i inwestowali w kolejne gry. W końcu przyszedł pierwszy przełom. Dwójka zapaleńców usłyszała o płytach CD, które były kilkusetkrotnie bardziej pojemne niż dyskietki. Po wspólnej naradzie postanowili, że będą rozpowszechniać gry właśnie korzystając z tego nośnika. Była to pierwsza ryzykowna i śmiała decyzja dwójki młodych przedsiębiorców. Pierwsza i zdecydowanie nieostatnia…

Zaczynali niepozornie – w małym pokoiku tworzyli kolejne pomysły, następnie śmiało wdrażali je w życie. Nie było wielkich dotacji, nie było wspaniałego biura. Była za to – jak w jednym z wywiadów mówi Kiciński – „niespożyta energia”. W dzień harowali na rozwój firmy, w nocy razem grali. Firma oficjalnie została założona w 1994. roku i nazwana została „CD Projekt” – mieli wtedy po 20 lat. Z biegiem czasu przestali korzystać z hurtowni, a zaczęli nawiązywać coraz więcej kontaktów z producentami gier. Jako pierwsi w Polsce wydawali gry z polskimi pudełkami i instrukcjami. Prawdziwa rewolucja miała jednak dopiero nadejść…

Pierwszym dużym punktem zwrotnym w historii CD Projekt było zlokalizowanie gry Baldur’s Gate firmy Interplay. Kiciński z Iwińskim postawili przed sobą bardzo ryzykowny cel – wydać grę w 100% po polsku. Były to czasy, w których lokalizowanie gier nie było jeszcze zbyt popularne, więc przekonać twórców nie było łatwo. Jak mówi Kiciński dla portalu historie-sukcesu.pl  – ” Umowę podpisywaliśmy drżącymi rękami, bo zagwarantowaliśmy w niej sprzedaż minimum dwóch tysięcy egzemplarzy„. Była to wtedy bardzo duża liczba. Ostatecznie gra sprzedała się w Polsce w… 18 000 egzemplarzy. Nie był to efekt samej marki – to przede wszystkim zasługa ciężkiej pracy CD Projektu, który do lokalizacji wynajął najlepszych ludzi (między innymi aktora Piotra Fronczewskiego). Osiągnęli jednak efekt jakości, o jakiej innym się nie śniło. I właśnie to miało się stać potem znakiem rozpoznawczym CD Projektu – przełamywanie kolejnych barier, wytyczanie sobie śmiałych i ryzykownych celów, tworzenie nowej jakości w branży. Po wydaniu „Baldur’s Gate” CDP postanowił ustanowić pewną trudną zasadę, której spełnienia do teraz nie podjęła się żadna inna firma – od tej pory każda wydana przez nich gra musi być w całości po polsku.

CD Projekt stawał się coraz większą firmą wydawniczą, zajmując kolejne pola w swojej branży. W 2001 roku był drugą firmą na polskim rynku dystrybucji. Rok później podpisana została umowa z Disneyem, zaś w 2003 – CD Projekt wysunął się na prowadzenie. W tym samym roku po raz pierwszy firma dostała nagrodę „Gazeli Biznesu” przydzielanej przez magazyn Puls Biznesu. Od tamtej pory przez kolejne 5 lat pod rząd spółka Kicińskiego i Iwińskiego otrzymywała to prestiżowe wyróżnienie – jako jedyna z branży gier wideo. W 2008 roku ruszyła innowacyjna platforma wydawnicza GOG.com – charakteryzująca się tym, że jako pierwsza sprzedawała gry bez zabezpieczeń DRM. Zdaniem Kicińskiego zabezpieczenia te są krzywdzące dla ludzi którzy uczciwie chcą kupić gry. Taka jest polityka firmy – zawsze stawiająca klienta wśród swoich priorytetów. W tym samym roku Kiciński i Iwiński wyróżnieni zostali niezwykle prestiżową nagrodą „przedsiębiorcy roku”.

Aby poznać legendę CDP należy się jednak nieco cofnąć w czasie. Wreszcie bowiem przyszło coś, co Jim Collins nazwałby BHAG’iem (wielki, zuchwały i ryzykowny cel) – w 2002 roku utworzona została specjalna grupa CD Projekt Red, której celem było stworzenie gry opartej na prozie Andrzeja Sapkowskiego – produkcji znanej dzisiaj pod nazwą Wiedźmin. Grupa w dużej mierze stworzona została z programistów z Łodzi. Prace nad grą trwały 5 lat, jednak – jak się później okazało – było warto. Wiedźmin zyskał światową sławę. Co ciekawe – jak przyznaje Tomasz Gop (starszy producent Wiedźmina 2) celem pierwszej części nie było osiągnięcie dużych zysków, ale wypromowanie marki na całym świecie. Zadanie to zostało zrealizowane perfekcyjnie. Gra sprzedała się ostatecznie w ilości 2 mln egzemplarzy przynosząc minimalny zysk. Budżet był – jak na polską produkcję – powalający i wynosił około 27 mln zł. Gra zebrała ponad 100 nagród i stała się początkiem kultowej serii. Tworzenie własnej produkcji było skokiem bardzo ryzykownym, jednak świetnie oddającym całościowy styl CD Projektu. Artur Ganszyniec (projektant Wiedźmina) spytany w rozmowie o atmosferę odpowiada: „Emocjonalna. Terminy były napięte, zespołowi zależało, było wiele do zrobienia i nie byliśmy pewni, czy nam się uda zrobić dobrą grę. Ścierały się wizje, bywało nerwowo i męcząco, ale też mieliśmy dużo frajdy i satysfakcji z tego co powstaje”. „The Witcher” to produkcja światowej klasy, która w dużej mierze zmieniła podejście do pisania gier typu RPG. CD Projekt jednak nie mógł przebierać wśród fachowców – w tamtym czasie było ich w Polsce jak na lekarstwo. „Przy Wiedźminie 1 nie było wielu specjalistów, uczyliśmy się w miarę rozwoju  projektu. I chyba paru specjalistów się wykształciło, bo ludzie z zespołu W1 pracują teraz w wielu firmach (wiele sami założyli), a ci którzy nadal pracują w CDP to światowej klasy rzeźnicy” – ocenia Ganszyniec.

W 2011 roku (dzięki fuzji z Optimusem) CD Projekt wszedł na GPW. W tamtym dniu kurs akcji wynosił 3.09zł. Od tamtego czasu trend był rosnący. Na jeszcze szersze wody wyniósł firmę Wiedźmin2. Obecnie CD Projekt pracuje nad dwiema dużymi produkcjami (W3 oraz Cyberpunk2077).  Dzisiaj kurs wynosi 15.63zł. Nie jest to efekt spekulacji, ale śmiałych wizji, ciężkiej pracy i pasji jaką posiadają wszyscy pracownicy firmy.

CD Projekt jest wspaniałą polską wizytówką – czy mogą się z tej lekcji nauczyć ludzie z innych branż? Odpowiedź jest jak najbardziej twierdząca. Warto jednak spojrzeć na dzisiejsze trendy wśród ludzi myślących o założeniu firmy. Ludzie aspirujący do bycia przedsiębiorcami patrzą często na biznes od strony czysto „formalnej” – zaczynają zastanawiając się o jaką dotację się ubiegać, gdzie pozyskać duże pieniądze. Historia firmy Kicińskiego i Iwińskiego pokazuje nam dość jasno inną drogę – opartą owszem, w wielu przypadkach na chłodnej kalkulacji, strategiach biznesowych i porządnie sporządzonych biznesplanach. Bazującej jednak przede wszystkim na pasji i czymś, co nazwać by można „buntowniczą przedsiębiorczością”. To znaczy takim podejściem do biznesu, które wbrew wszelkim prognozom każe iść do przodu, stawiać sobie śmiałe i ryzykowne cele, a następnie z wielką konsekwencją je realizować. Być może nie jest to ściśle powiązane, jednak nie da się nie zauważyć, że przed wejściem do CD Projekt Red wisi tabliczka z napisem „We are Rebbels. We are CD Projekt Red. Since 2002″…

Kupując w Sklepiku wspierasz rozwój IT-Bloga Wolnego Człowieka [Klik!]


Ja nazywam się Marek Czuma,  a to jest IT-Blog Wolnego Człowieka

piszę do Ciebie prosto z Łodzi